Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Hołownia może mieć czterech lubelskich posłów. "Bralibyśmy w ciemno"

Prawo i Sprawiedliwość oraz Koalicja Obywatelska mogą stracić po dwa mandaty poselskie w województwie lubelskim. Aż czterech posłów z naszego regionu wprowadziłby do Sejmu Szymon Hołownia. Tak wynika z najnowszych prognoz socjologa Marcina Palade.
Hołownia może mieć czterech lubelskich posłów. "Bralibyśmy w ciemno"
Szymon Hołownia

Autor: Archiwum

Prognoza powstała w oparciu o średnią sondażową z przeprowadzonych w lutym badań preferencji wyborczych. Te dane zostały zestawione z algorytmem uwzględniającym odchylenia od wyników krajowych w poszczególnych okręgach. Co się okazało?

W skali ogólnopolskiej

Najwięcej, dokładnie 204 posłów wprowadziłoby Prawo i Sprawiedliwość. To jednak o 31 mniej niż w wyborach w 2019 roku. Oznaczałoby to utratę możliwości samodzielnego rządzenia.

Traci także Koalicja Obywatelska. Prognozowany wynik największej obecnie formacji opozycyjnej to 100 posłów w Sejmie, czyli o 34 mniej niż udało się wprowadzić w ostatnich wyborach.

Trzecią siłą w parlamencie byłaby Polska 2050. Ruch Szymona Hołowni, jako nowy gracz na scenie politycznej, mógłby liczyć na 86 przedstawicieli w sejmowych ławach.

W Sejmie miałaby się też znaleźć Lewica, Konfederacja i Polskie Stronnictwo Ludowe. Formacja lewicowa i ludowcy mogą stracić odpowiednio 12 i 18 posłów, a konfederaci mogą mieć dziewięciu reprezentantów więcej.

Na lokalnym podwórku

– Wyniki lokalne dla województwa lubelskiego odzwierciedlają tendencję, którą obserwujemy w ostatnich miesiącach w sondażach – komentuje Marcin Palade, socjolog polityki i autor prognozy. – Od listopada ubiegłego roku obserwujemy spadki notowań obozu Zjednoczonej Prawicy, ale i osłabienie Koalicji Obywatelskiej przy włączeniu się do gry Polski 2050. Podobnie jest w okręgach 6 i 7.

Po jednym mandacie w obu lubelskich okręgach straciłyby PiS (wprowadzając 15 posłów) i KO (3 posłów). Natomiast 4 posłów miałaby w naszym regionie formacja Hołowni. Ponadto jeden mandat kosztem Lewicy zyskałaby Konfederacja, a PSL utrzymałoby obecny stan posiadania.

Co na to sami działacze?

– Prawdziwym sondażem będą wybory – przekonują zgodnie lubelscy politycy poszczególnych ugrupowań, których prosimy o komentarz.

– Muszę przyznać, że dziś taki wynik bralibyśmy w ciemno – mówi o scenariuszu z czterema mandatami Rafał Maksymowicz, szef Polski 2050 w regionie. Ale dodaje: – Cieszymy się, że wyborcy doceniają naszą pracę, ale nie emocjonujemy się tym aż tak bardzo. Sondaże zmieniają się co dwa tygodnie, a do wyborów pozostały jeszcze ponad dwa lata.

Poseł i wiceprzewodniczący lubelskiej Platformy Obywatelskiej Krzysztof Grabczuk radzi, by do prognoz podchodzić z dystansem.

– Do kolejnych wyborów wszystko może się zdarzyć. Nie wiemy, czy odbędą się one w 2023 roku, czy wcześniej. Bardzo prawdopodobne, że jako opozycja pójdziemy do nich w jednym albo w dwóch blokach. Na tę chwilę pewne jest jedynie to, że PiS nie utrzyma władzy – ocenia polityk.

Z kolei poseł PiS i wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń ocenia, że spadki notowań jego partii związane są z obecną sytuacją na świecie.

– Mamy sytuację epidemii, co ma wpływ na emocje społeczne. Z punktu widzenia rządzących najważniejsze jest zapewnienie ochrony zdrowia i życia oraz ratowanie gospodarki, a nie analizowanie sondaży – mówi Soboń, choć dodaje: – Będziemy robić wszystko, by w województwie lubelskim utrzymać obecny stan posiadania. To jest nasz cel.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama