Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

New Saints FC - Legia Warszawa 1:3, sensacja była blisko

Legia Warszawa pokonała na wyjeździe New Saints 3:1 i jest już tylko krok od awansu do trzeciej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów.
New Saints FC - Legia Warszawa 1:3, sensacja była blisko
Jakub Kosecki (z prawej) strzelił trzecią bramkę dla Legii (Mateusz Kostrzewa/legia.com)
Mistrzowie Polski lecieli na Wyspy Brytyjskie w roli zdecydowanych faworytów. Ich rywal, jedyny profesjonalny zespół w Walii, zdaniem ekspertów nie mógł przysporzyć im kłopotów. Niespodziewanie pierwsza połowa należała jednak do gospodarzy. Już w 11 min Ryan Fraughan pokonał Dusana Kuciaka strzałem z dystansu. Golkiper Legii popełnił w tej sytuacji fatalny błąd, nie odbijając piłki, która była w jego zasięgu. W ciągu kilku sekund warszawiakom zrzedły miny, ale nie przybyło pomysłów, jak sforsować defensywę New Saints. W pierwszej połowie nie stworzyli sobie żadnej stuprocentowej okazji. Inaczej niż Walijczycy, którzy mogli strzelić jeszcze dwie bramki, ale po uderzeniu Darlingtona piłka trafiła w słupek, a w innej sytuacji znakomicie spisał się Kuciak. Przy takim obrocie spraw trener Jan Urban już w przerwie zdecydował się na dwie zmiany. Michał Kucharczyk i Dominik Furman, wprowadzeni w miejsce Miroslava Radovicia oraz Helio Pinto, wnieśli sporo ożywienia do gry Legionistów. Szczególnie skuteczna okazała się decyzja o wpuszczeniu na murawę Kucharczyka. Były napastnik Świtu Nowy Dwór Mazowiecki już 120 sekund po wejściu, doprowadził do wyrównania, a kilka minut później popisał się celnym wyrzutem z autu, po którym Marek Saganowski strzałem głową pokonał Paula Harrisona. 74 min wynik ustalił Jakub Kosecki, który popisał się bardzo ładnym strzałem z dystansu, w górny róg bramki gospodarzy. – Spodziewaliśmy się takiej gry ze strony gospodarzy, ale w pierwszej połowie zabrakło nam agresywności, źle weszliśmy w mecz i zapłaciliśmy za to bardzo dużą cenę. W pierwszej połowie przeciwnicy wystraszyli nas swoją grą, natomiast zmiana sposobu gry po przerwie pozwoliła nam na odwrócenie sytuacji – powiedział na oficjalnej stronie Legii trener Jan Urban. Rewanżowe spotkanie za tydzień w Warszawie. The New Saints FC – Legia Warszawa 1:3 (1:0) Bramki: Fraughan (11) – Kucharczyk (47), Saganowski(57), Kosecki (74). New Saints: Harrison – Spender, Baker, Edwards, Marriott – Fraughan (64 Finley), Edwards, Seargeant, Darlington (80 Williams), Mullan – Wilde. Legia: Kuciak – Bereszyński, Rzeźniczak, Junior, Wawrzyniak – Radovic (46 Kucharczyk), Vrdoljak, Pinto (46 Furman), Dwaliszwili, Kosecki (80 Żyro) – Saganowski. Żółte kartki: Baker, Wilde – Dwaliszwili. Sędziował: Thorvaldur Arnason (Islandia). Widzów: ok. 3 tys. Często narzekamy na porażki polskich zespołów z niżej notowanymi rywalami. Tym razem na szczęście Legii się upiekło, ale wpadki zaliczyli inni faworyci. Partizan Belgrad zaledwie zremisował na wyjeździe z Szirakiem Gumri, a HJK Helsinki nie zdołało strzelić bramki estońskiemu Nomme Kalju. Duże kłopoty mieli też piłkarze Slovana Bratysława. Grając w dziesiątkę, przegrywali u siebie z Ludogorcem Razgrad 0:1, ale w samej końcówce uratował ich Juraj Halenar, który strzelił dwie bramki. Szirak Gumri (Armenia) – Partizan Belgrad (Serbia) 1:1 (0:0) * HJK Helsinki (Finlandia) – JK Nomme Kalju (Estonia) 0:0 * Neftczi Baku (Azerbejdżan) – Skenderbeu Korca (Albania) 0:0 * IF Elfsborg Boras (Szwecja) – Daugava Daugavpils (Łotwa) 7:1 (1:0) * Sligo Rovers (Irlandia) – Molde FK (Norwegia) 0:1 (0:1) * Slovan Bratysława (Słowacja) – Ludogorec Razgrad (Bułgaria) 2:1 (0:0) * The New Saints FC (Walia) – Legia Warszawa 1:3 (1:0) * FC ETO Gyoer (Węgry) – Maccabi Tel Awiw (Izrael) 0:2 (0:0) * Cliftonville FC (Irlandia Północna) – Celtic Glasgow (Szkocja) 0:3 (0:2).

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama