Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Nad zamojskim zalewem pojawią się palmy. "Nasi działkowcy podobnych roślin nie hodują"

To nie sezon ogórkowy w mediach. Naprawdę na plaży nad zamojskim zalewem pojawią się palmy. Działkowcy z sąsiedztwa bardzo są ciekawi roślin, które zwykle kojarzymy z cieplejszym klimatem. Palmy, które na początku sierpnia mają być ustawione na terenie kąpieliska, to mrozoodporne odmiany
Nad zamojskim zalewem pojawią się palmy. "Nasi działkowcy podobnych roślin nie hodują"
Na początku sierpnia na plaży pojawią się palmy. Będą zimowały w OSiR albo zoo

Autor: rpo.lubelskie.pl

Zalew miejski to atrakcja, na którą ciągle czekają mieszkańcy i turyści. Choć plaża i sam akwen są już gotowe po wielomiesięcznej przebudowie, to jeszcze nie można z nich korzystać. Wykonawca nadal zagospodarowuje teren wokół zalewu. Wczoraj miasto poinformowało, że w ostatnim tygodniu lipca będą montowane bariery oraz robione porządki. I że została podpisana również umowa na... nasadzenia palm.

Okazuje się, że faktycznie na miejskiej plaży będą palmy! Ma być ich osiem. Pięć mających 2,70 metra wysokości oraz trzy 4-metrowe. Planowany termin dostawy to 6 sierpnia. 

– Cieszymy się, że na plaży będą palmy i to nie sztuczne, ale oryginalne. Z pewnością będą turystyczną atrakcją. Teren zalewu to jeszcze plac budowy, mamy nadzieję, że niedługo kąpielisko oficjalnie zostanie otwarte. Na razie bezpieczeństwa pilnują tam ratownicy WOPR – mówi Mateusz Ferens, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Zamościu.

Zalew miejski jest obiektem, którym OSIR zarządza i organizuje tu kąpielisko. Ośrodek będzie dbał o orientalne rośliny latem, ale także poza sezonem. Jeszcze nie zapadła decyzja, czy zimę będą spędzały w obiektach ośrodka, czy na terenie zamojskiego Ogrodu Zoologicznego.

– Jeśli ma to uatrakcyjnić plażę, to w tym kontekście pomysł jest dobry. Muszę zobaczyć, jak będą wyglądały. Nie przypominam sobie rozmów na temat palm, nie byliśmy o takich planach informowani – mówi Adam Dziuba, przewodniczący Zarządu Osiedla Zamczysko, na którego terenie znajduje się zalew. I dodaje, że jeśli by miały być jakieś głosy niezadowolonych z oryginalnych roślin, to tylko w kontekście sąsiedztwa Rotundy. – Komuś może przeszkadzać, że będą na jej tle, bo to dla wielu szczególne miejsce. Ale nie wiem, gdzie rośliny będą usytuowane, może daleko od zabytku?

Niedaleko miejskiej plaży są też ogródki działkowe. Działkowcy proszeni o opinie na temat palm dopytują żartobliwie, czy w Zamościu już tak zmienił się klimat.

– Żeby tylko się udało je utrzymać, pewnie je trzeba wywozić na zimę albo okrywać. Mam mieszane uczucia, ale jestem ich ciekawy. Nasi działkowcy podobnych roślin nie hodują. Wiele lat temu przywiozłem sobie z Niemiec bambusy, rosły chyba ze dwa czy trzy lata, ale kolejnej zimy nie przetrzymały i koniec – opowiada Wiesław Kamiński, prezes zarządu Rodzinnego Ogrodu Działkowego „Relaks” w Zamościu. – Oczywiście sąsiedztwo palm nie wpłynie na nasze rośliny, to nie gatunek inwazyjny. Z inwazyjnych mamy kokoryczkę czy szczawik, ale z nimi działkowcy dają sobie radę – dodaje prezes.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama