Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Paweł Socha (Górnik Łęczna): Niewiele mogłem zrobić

ROZMOWA Z Pawłem Sochą, bramkarzem Górnika Łęczna
• Nie byliście słabszym zespołem, zagraliście dobry mecz, stworzyliście dużo sytuacji jednak efektu nie przyniosło to żadnego. Na razie na koncie nie macie ani jednego punktu. - Takie mecze musimy wygrywać, byliśmy lepsi, mieliśmy okazje, trafialiśmy w słupki i poprzeczkę. Niestety zabrakło nam skuteczności. Do tego sami nie ustrzegliśmy się błędów w obronie. Właśnie po jednym z nich padł pierwszy gol. Drugi natomiast po uderzeniu zza połowy. • Rzadko ogląda się takie gole, po strzałach z ponad pięćdziesięciu metrów. To chyba bardzo boli bramkarza? - I nic przyjemnego, ale szczerze mówiąc niewiele mogłem w tej sytuacji zrobić. Przecież nie będą stał na linii bramkowej. Ale nie każdy trafiłby z takiej odległości. • \"Nafciarze” to farciarze? Nie mieli wielu okazji, dopiero w końcówce miałeś trochę pracy, a mimo to wygrali - Gdybyśmy byli skuteczni, to szczęście nic by im nie pomogło. W piłce nożnej chodzi o to, aby strzelać gole, a nie tylko stwarzać sytuacje. • Po pierwszy meczu Jurij Szatałow zmienił bramkarza, do tej pory Sergiusz Prusak był numerem jeden. Dostałeś szansę w meczu z Wisłą Płock, ale nie obawiasz się, że znowu dojdzie do rotacji i usiądziesz na ławce? - Mam nadzieję, że trenerzy zaufają mi na dłużej. Ciężko pracuję na treningach, aby bronić i wychodzić w podstawowym składzie. • Zaczyna pachnieć powtórką z historii, bo w ubiegłym sezonie rozpoczęliście rozgrywki od trzech porażek. Teraz macie już dwie, a za tydzień jedziecie do Świnoujścia… - Wierzę w to, że wreszcie przełamiemy złą passę porażek. Jedziemy nie tylko zagrać z Flotą, na drugi koniec Polski, ale przede wszystkim wygrać. Gramy nieźle, stwarzamy okazje, tylko musimy zacząć je wykorzystywać. • Aby to robić, potrzebujecie napastnika. - Na pewno tak, okienko transferowe wciąż pozostaje otwarte i klub będzie rozglądał się za wzmocnieniem na tę pozycję. Latem przyszli do nas Damian Szpak i Łukasz Zwoliński. Obaj są młodzi, potrzebują trochę czasu i nie znaczy wcale, że też nie będą strzelać. Cały nasz zespół został gruntownie przemeblowany, dlatego wszystkim potrzeba jeszcze czasu, aby się zgrać i lepiej rozumieć.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama