Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Remont drogi Frampol-Wysokie. Umowa z firmą Doren zerwana

Zarząd Dróg Wojewódzkich stracił cierpliwość i zerwał w środę umowę z Dorenem i Hydrogeo. Warszawskie firmy miały od maja budować lubelskie drogi. Nie budowały.
- Oceniliśmy dotychczasowe zaangażowanie obu firm i to, co proponowały na przyszłość. Nie są w stanie przeprowadzić tych inwestycji. Nie potrafią wskazać podwykonawców, a my nie możemy dłużej czekać – mówi Andrzej Gwozda, dyrektor ZDW. Odstąpienie od umowy rekomendował drogowcom Zarząd Województwa. Takiej decyzji należało się spodziewać. Doren miał w maju rozpocząć kapitalny remont drogi wojewódzkiej 835 Frampol–Wysokie (część trasy z Lublina do Biłgoraja). To jeden z najbardziej zatłoczonych szlaków w naszym regionie, a asfalt przypomina sito. Prace remontowe praktycznie się nie zaczęły. Doren przesuwał terminy, ostatecznie obiecał, że ruszy z poważnymi robotami na początku sierpnia. Tak się nie stało. Jeszcze gorzej było na obwodnicy Chodla, na drodze 747, która poprowadzi z Lublina do nowego mostu na Wiśle w Kamieniu. Tam nic się nie działo. Za to Hydrogeo (firma powiązana z Dorenem) zaczęła kopać na odcinku 747 między Bełżycami a Radawcem. – Przyniosło to więcej szkód niż pożytku. Rozkopali drogę po obu stronach, a to wbrew sztuce. Trzeba było zasypać wykopy i je zabezpieczyć. Ponieśliśmy dodatkowe koszty – mówi Gwozda. Doren twierdził, że podwykonawców nie może znaleźć z powodu złej atmosfery w mediach. Zarzucał ZDW brak współpracy. I zapewniał, że skończy roboty w terminie. Drogowcy dali wykonawcom szansę. Mieli przedstawić plan naprawczy z listą podwykonawców, ale znów skończyło się na obietnicach. – Dziś nie ma prezesów, proszę przesłać pytania na piśmie – usłyszeliśmy w siedzibie Hydrogeo. Zarząd Dróg Wojewódzkich chce ogłosić w ciągu miesiąca nowy przetarg na budowę trzech odcinków dróg. – Zanim to się stanie, trzeba uzyskać od firm potwierdzenie zerwania umowy oraz inwentaryzację wykonanych prac – tłumaczy Beata Górka, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego. Władze województwa chcą, żeby mimo opóźnienia feralne remonty zakończyły się w przewidzianym terminie, czyli najpóźniej do końca przyszłego roku. To będzie trudne, bo na odcinku Frampol–Wysokie oraz Bełżyce–Radawiec roboty trzeba prowadzić mimo ruchu samochodów (obwodnica Chodla powstaje od podstaw). Obie firmy zostaną ukarane za odstąpienie od umowy z ich winy. Kara wynosi 20 proc. wartości kontraktu. Już wcześniej Zarząd Dróg Wojewódzkich nałożył 500 tys. zł kary za brak prac na obwodnicy Chodla. Drogowcy podejrzewają, że Doren i Hydrogeo nie zechcą płacić i sprawa trafi do sądu. Remont drogi Frampol–Wysokie miał kosztować 65 mln zł, budowa obwodnicy Chodla 90 mln zł, a trasy Bełżyce–Radawiec 44 mln zł.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama