Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Górnik Łęczna wydostał się ze strefy spadkowej po znakomitej końcówce rundy

PKO BP EKSTRAKLASA Górnik Łęczna od trzeciej kolejki znajdował się w strefie spadkowej będąc jednym z głównych kandydatów do spadku. Jednak w końcówce roku zielono-czarni zanotowali świetną serię i dzięki temu przerwę zimową spędzą na miejscu dającym utrzymanie
Górnik Łęczna wydostał się ze strefy spadkowej po znakomitej końcówce rundy

Autor: Maciej Kaczanowski

Beniaminek PKO BP Ekstraklasy w strefie spadkowej znalazł się po trzeciej kolejce rozgrywek i pozostawał tam aż do ostatniej ligowej kolejki w 2021 roku. Początkowo łęcznianie nie mogli odnaleźć się w nowych realiach i przegrywali wiele spotkań, a część z nich wysoko. Maciej Gostomski, będący jednym z najlepszych bramkarzy Fortuna I Ligi, w ekstraklasie bardzo często musiał wyciągać piłkę z siatki.

Od początku rozgrywek do 31 października listopada beniaminek miał na swoim koncie ledwie sześć punktów, a w niedalekiej perspektywie trudne mecze między innymi z Rakowem Częstochowa i Lechem Poznań. Kibice mieli prawo do obawy, tymczasem zespół trenera Kamila Kieresia wywalczył remisy z kandydatami do mistrzostwa. To napędziło zespół, który punktował w listopadzie, a w grudniu w trzech meczach zdobył dziewięć punktów notując dwie wyjazdowe wygrane (z Jagiellonią Białystok i Cracovią), a na zakończenie roku pokonał u siebie Zagłębie Lubin 2:1. Gola na wagę trzech punktów w tym starciue zdobył w 90 minucie Bartosz Śpiączka. – Pierwsza połowa w naszym wykonaniu nie była dobra. Zagłębie nas trochę zdominowało. Za mało było w nas agresji. W drugiej połowie wyszliśmy wyżej na rywala i zaczęliśmy stwarzać sobie sytuacje. Najważniejsze, że skończyło się happy endem – ocenia snajper Górnika.

30-letni letni napastnik zdobył jesienią dziewięć bramek i jest obok Karola Angielskiego z Radomiaka Radom najskuteczniejszym Polakiem w PKO BP Ekstraklasie. A do najlepszych strzelców ligi – Iviego Lopeza i Mikaela Ishaka traci tylko jednego gola. Snajper beniaminka nie skupia się jednak na celach indywidualnych. Tego potwierdzeniem może być fakt, że w niedzielnym meczu z Zagłębiem oddał wykonanie rzutu karnego swojemu koledze z linii napadu – Przemysławowi Banaszakowi. A ten zdobył swoją drugą bramkę w PKO BP Ekstraklasie i zarazem drugą przeciwko „Miedziowym” w tym sezonie.

Kluby PKO BP Ekstraklasy wrócą do gry na początku lutego 2022 roku. Z jakimi przemyśleniami na urlop udał się najlepszy strzelec łęcznian? – Rozgrywki są w miarę wyrównane i uważam, że walka o utrzymanie będzie trwać do samego końca sezonu. Tym bardziej, że aż trzy drużyny spadną z ligi. My skupiamy się na każdym kolejnym meczu. Przed nami przerwa. Jedziemy do domów na święta, a później wracamy do treningów i pracujemy nad przygotowaniem się do następnej rundy – kończy najlepszy snajper zielono-czarnych.

NAJLEPSI STRZELCY PKO BP EKSTRAKLASY

10 bramek – Mikael Ishak (Lech Poznań), Ivi Lopez (Raków Częstochowa).

9 bramek – Karol Angielski (Radomiak Radom), Erik Exposito (Śląsk Wrocław), Bartosz Śpiączka (Górnik Łęczna).

8 bramek – Jesus Jimenez (Górnik Zabrze), Joao Amaral (Lech Poznań), Pelle van Amersfoort (Cracovia).

7 bramek – Jesus Imaz (Jagiellonia Białystok), Mateusz Mak (Stal Mielec), Piotr Wlazło (Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Łukasz Zwoliński (Lechia Gdańsk).


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama