Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lublin. Pieniędzy z biletów jest więcej. Kiedy wróci częstotliwość kursowania sprzed pandemii?

Po dużej zapaści zauważalnie wzrosły wpływy ze sprzedaży biletów i już zbliżają się do tych sprzed pandemii. Urzędnicy podają na dowód konkretne liczby. Brak za to konkretów w sprawie przywrócenia większej częstotliwości kursów.
Lublin. Pieniędzy z biletów jest więcej. Kiedy wróci częstotliwość kursowania sprzed pandemii?
Obecnie już 60 proc. płatności za przejazdy odbywa się poprzez Lubikę. W systemie zarejestrowało się ponad 41 tys. osób

Autor: Maciej Kaczanowski

– W kwietniu i maju ub. r. były ubytki sprzedaży na poziomie 90 proc. – przypomina Grzegorz Malec, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego. Dodaje, że do tegorocznej jesieni wpływy z biletów były o połowę mniejsze od „normalnych”. – Jeżeli przyjmiemy, że w normalnym okresie wpływy z biletów powinny sięgać około 6 mln zł, to w październiku mieliśmy 5,8 mln zł, a w listopadzie 5,2 mln zł – mówi Malec. – Bardzo nas cieszy taka stabilizacja.

Czy dzięki wzrostowi wpływów ze sprzedaży z biletów wzrośnie też liczba kursów? Czy częstotliwość powróci do tej sprzed pandemii?

– Będziemy powoli do tego zmierzać – mówi dyrektor ZTM, choć uzależnia to m.in. od rozwoju pandemii. – Jeżeli nie będzie widać piątej fali, to będziemy zwiększać podaż – deklaruje Malec, ale przyznaje, że na przykład w czasie ferii rozkłady będą okrojone.

Jest jeszcze jeden problem. Chociaż pieniędzy z biletów jest więcej, to większe są również koszty paliwa i prądu. Czy władze miasta podniosą opłaty za przejazdy?

– Na razie nie planujemy, a co się zdarzy w przyszłym roku w polityce rządu, tego nie wiemy. Na dzień dzisiejszy takich działań z naszej strony nie ma – odpowiada prezydent Krzysztof Żuk.

Zanosi się za to na zmiany w systemie biletu elektronicznego Lubika, który został uruchomiony już niemal trzy miesiące temu. Właśnie tyle czasu dał sobie ZTM na obserwację tego, jak Lubika sprawdza się w praktyce.

– Oczywiście mamy już pewne uwagi – stwierdza Malec. Chodzi o zmiany w aplikacji mające uczynić jej obsługę bardziej intuicyjną, rozważane jest też wprowadzenie płatności za bilety okresowe pieniędzmi z tzw. elektronicznej portmonetki.

Obecnie już 60 proc. płatności za przejazdy odbywa się poprzez Lubikę. W systemie zarejestrowało się ponad 41 tys. osób, aplikację pobrano przeszło 23 tys. razy, a 100 tys. razy skorzystano z taryfy przystankowej. Zielone kasowniki do płatności zbliżeniowych zarejestrowały 23 tys. transakcji.

ZTM szykuje się już do elektryfikacji kolejnych linii autobusowych: 7, 13 i częściowo 2. To samo czekać ma linię 31, ale dopiero w roku 2023, gdy miasto dostanie siedem zamówionych przegubowych elektrobusów.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama