Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dzisiaj o godz. 20.45 na PGE Arena w Gdańsku reprezentacja Polski zagra towarzyski mecz z Danią

Spotkanie ze Skandynawami tylko pozornie jest bez znaczenia. Ewentualna wygrana pomoże przecież uzdrowić atmosferę w drużynie po wpadce w Mołdawii (1:1), a porażka może jeszcze bardziej pogłębić kryzys.
– Potraktujemy ten sprawdzian bardzo poważnie. To nie jest dla nas kolejne spotkanie towarzyskie – twierdzi Kamil Glik. – Miejmy nadzieję, że w meczu z Danią poprawimy sobie humory i do kolejnych spotkań eliminacji mistrzostw świata będziemy przystępowali z wyższego pułapu – dodaje Robert Lewandowski. Kadrowicze wczoraj o godz. 19 odbyli oficjalny trening na PGE Arena. To były pierwsze zajęcia, w których wzięli udział wszyscy kadrowicze. W poniedziałek brakowało Piotra Celebana, który grał w meczu ligowym FC Vaslui i dołączył do kolegów dopiero we wtorek. Sen z powiek trenera Waldemara Fornalika spędza plaga kontuzji. W dzisiejszym spotkaniu oprócz Łukasza Piszczka, którego czeka kilkumiesięczny rozbrat z piłką, nie zagrają też: Maciej Rybus, Eugen Polański, Sebastian Boenisch i Bartosz Bereszyński. W ich miejsce dowołani zostali Przemysław Kaźmierczak i Paweł Olkowski. Obaj są w bardzo wysokiej formie, ale w chyba jeszcze lepszej dyspozycji znajduje się Waldemar Sobota, który miał ogromny udział w wyeliminowaniu Club Brugge przez Śląsk Wrocław. – Jestem w bardzo dobrej dyspozycji i czuję, że mogę dać kadrze więcej niż wcześniej. Wiem na co mnie stać i mam nadzieję, że uda mi się zaprezentować z dobrej strony. Z takim nastawieniem przyjechał na zgrupowanie – powiedział 26-letni skrzydłowy, dla którego dzisiejszy mecz będzie także kolejną okazją, żeby wypromować się do mocnego, zagranicznego klubu. Duńczycy przylecieli do Gdańska w osłabionym składzie. W składzie drużyny Mortena Olsena nie ma Leona Andreasena oraz Daniela Aggera, którym mocno interesuje się FC Barcelona. Obaj znajdowali się na liście powołanych, ale z udziału w spotkaniu z Polską wykluczyły ich kontuzje. W tej sytuacji selekcjoner Wikingów zdecydował się dowołać Emila Larsena oraz Jannika Vestergaarda. Dzisiejszy mecz będzie szczególny dla Olkowskiego oraz Łukasza Szukały. Dwaj obrońcy, znajdujący się w zupełnie innych momentach kariery, staną przed szansą debiutu w pierwszej reprezentacji. – Gdańsk to moje miasto. Tutaj się urodziłem i choć jako 6-letni chłopak wyjechałem do Niemiec, nie zerwałem kontaktów z rodzinną miejscowością. Mam nadzieję, że w środę dostanę szansę występu, bo szczególnie miło byłoby zadebiutować u siebie. Poza tym, z trybun będzie mnie dopingowała babcia – powiedział 29-letni obrońca Steauy Bukareszt. Transmisja na żywo z meczu Polska – Dania w Polsacie Sport, TVP1 oraz w Internecie na stronie sport.tvp.pl.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama