Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Pomoc dla uchodźców. Lubelscy wolontariusze apelują do "wietrzycieli piwnic"

Ten tekst nie powstał po to, by kogokolwiek piętnować czy wytykać palcami. Ten tekst jest apelem, by pomagać mądrze. Podarte czy brudne rzeczy przekazane w darach nie są żadną pomocą. A jedynie dodają pracy wolontariuszom.
Pomoc dla uchodźców. Lubelscy wolontariusze apelują do "wietrzycieli piwnic"
Zdjęcie ilustracyjne

Autor: PeeM

„Wyobraź sobie, że właśnie straciłeś cały swój dorobek, ledwo uszedłeś z życiem. Spędziłeś kilka dni na dworze, w podróży. Przyjeżdżasz do innego kraju i zostajesz obdarowany spranymi stringami, suknią balową, ubłoconymi butami, a Twoje dziecko dostaje rzeczy, które śmierdzą piwnicą i kurzem. Odbierasz kołdrę z plamami krwi” To fragment wpisu w mediach społecznościowych jednej z wolontariuszek, która pomaga przy sortowaniu darów dla uchodźców z Ukrainy. Takich relacji jest więcej.

Celowo nie podajemy adresów punktów, bo naszym celem jest zwrócenie uwagi na problem, a nie na miejsca, do których trafiają dary.

Wolontariuszka nr 1: „Nic nie pisałam, bo wciąż brakowało mi delikatnych słów na to jaki syf ludzie potrafią znosić. Mnóstwo dziur, zaschniętych odchodów, wydzielin, stare majtasy, stanik z powyciąganymi lub pourywanymi ramiączkami. Ludzie, darczyńcy śmieci, czy chcielibyście, by wasze dzieci otrzymały śmierdzące, pomazane zabawki? Lalki bez rąk i głów? Resoraki bez kółek?”

Jak dodaje, zdarzają się też „przeterminowane kawy i herbaty, czekoladki z Mikołajem sprzed dwóch-trzech lat. Była nawet połowa kiści winogron”.

Wolontariuszka nr 2: „Ubrania śmierdzące piwnicą w kruszących się workach na śmieci, po czym wnioskuję, że leżały w nich od długiego czasu. Cienkie rajstopy, szpilki, springi, suknia balowa wyszywana cekinami. Poplamiona pościel i brudne śpiwory z popsutymi zamkami. Rzeczy, które tylko upodlają „obdarowanego”. Może 10 proc. ubrań było nowych lub upranych i wyprasowanych. Coś, co wydawało mi się piękną mobilizacją, często jest zwyczajnym wietrzeniem piwnic”.

Wolontariusz nr 3: „To, co tam zobaczyłam, nie daje mi spokoju. Przed oddaniem rzeczy upierzmy cichy, wyczyśćmy buty (również podeszwy i wkładkę ze środka). Te znoszone lepiej zostawić sobie w domu do wycierania kurzu. Oddajmy tylko to co trzyma pierwotny kształt, nie jest rozciągnięte albo sfilcowane. Pamiętajmy, że próbujemy narodowi ukraińskiemu przetrwać, ale i zachować godność. Takie dziadowskie „dary” na pewno im w niczym nie pomogą, wręcz przeciwnie.”

 

dr hab. Aneta Borkowska

Katedra Psychologii Klinicznej i Neuropsychologii UMCS

* Pomaganie innym jest bardzo szlachetne. Zyskują potrzebujący, ale też pomagający – wzmacniają swoje człowieczeństwo. Jednak aby pomoc była skuteczna muszą być przestrzegane pewne zasady. Nasi goście z Ukrainy są w trudnej sytuacji, cierpiący psychiczne, zmęczeni, w lęku o bliskich i o swoją przyszłość. Powinniśmy dać im nie tylko ubranie, buty czy zabawki, ale szczególnie dbać o ich godność. Naszymi czynami podkreślamy nasz do nich szacunek i wspieramy nie tylko materialnie, ale też psychicznie. Trzeba też myśleć czego potrzebuje osoba, której chcemy pomóc, a nie o tym, czego ja mogę się pozbyć. Pamiętajmy też o osobach sortujących rzeczy. Szanujmy ich czas. Każdą oddana przez nas rzecz wolontariusz musi wziąć do ręki.

 

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama