Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Międzyrzec Podlaski: Będzie referendum w sprawie odwołania wójta?

W czerwcu Rada Gminy nie udzieliła mu absolutorium. W czwartek będzie głosować nad uchwałą o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania wójta.
Radni mają zastrzeżenia do tego, jak Mirosław Kapłan, wójt gminy Międzyrzec Podlaski, realizował ubiegłoroczny budżet. Komisja Rewizyjna wydała negatywną opinię i wnioskowała o nieudzielanie absolutorium wójtowi. – Uchwałę komisji podzieliła rada gminy – mówi Andrzej Pietruk, przewodniczący rady. Zarzuty sprowadzają się do trzech kwestii. Po pierwsze komisja uznała, że wójt nie zrealizował kilku z zaplanowanych in-westycji mimo, że pieniądze w budżecie były zabezpieczone. Chodzi np. o modernizacje gminnych dróg w Łuniewie i w Żabcach, budowę drogi w Strzakłach i zaadoptowanie budynku po Szkole Podstawowej w Przychodach. Po drugie, zdaniem komisji, pozyskiwanie środków unijnych było nieskuteczne. W uzasadnieniu do negatywnej opinii czytamy, że zamiast za ponad 29 mln zł, zrealizowano inwestycje za ok. 5,7 mln zł. – To niespełna 20 proc. – przypomina Pietruk. Wreszcie, komisja zarzuca wójtowi, że przekroczył wydatki zaplanowane na administrację o ponad 51 tys. zł. – Nie zgadzam się w całości, zwłaszcza z tymi dwoma zarzutami, które dotyczą niezrealizowania inwestycji i nieskutecznego pozyskiwania środków zewnętrznych – mówi Mirosław Kapłan, wójt gminy Międzyrzec Podlaski. I tłumaczy to na przykładzie projektu, który zakładał m.in. budowę stacji uzdatniania wody. – 56 punktów kwalifikowało projekt, my dostaliśmy 55. I ktoś mówi, że to porażka, w sytuacji, gdy w woj. lubelskim nie ma żadnego samorządu, któremu by to się udało – argumentuje wójt. Tłumaczy, że to rada gminy utrudnia realizowanie zadań. – Tyle inwestycji, ile przy ich przeszkadzaniu udało nam się zrobić, nie było nigdy. Zanim objąłem funkcję wójta, tyle pieniędzy na inwestycje się nie wydawało – mówi Kapłan. Dodaje też, że przy planowaniu wydatków na administrację, przedstawił rzetelne wyliczenia wynikające z zawartych umów o pracę. – Jeden z radnych powiedział, żebyśmy zmniejszyli tą kwotę o 150 tys. Zapytałem, dlaczego o tyle. Odpowiedział, że to ładna kwota – twierdzi Kapłan. Jak dodaje, referendum powinno być ostatecznością, a jego zdaniem, nic niepokojącego się nie dzieje. – Nasza gmina ma najlepsza sytuację finansową ze wszystkich gmin w woj. lubelskim – mówi Kapłan.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama