Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Janowianka zaczęła gry kontrolne od porażki. Stracą snajpera?

Janowianka Janów Lubelski ma za sobą pierwszy sparing. W klubie dojdzie do kilku przetasowań personalnych.
Janowianka zaczęła gry kontrolne od porażki. Stracą snajpera?
Ireneusz Zarczuk (na zdjęciu) zaordynował swoim podopiecznym już pierwszą grę kontrolną

Autor: Piotr Michalski

Ireneusz Zarczuk po raz pierwszy w tym sezonie spotkał się ze swoimi podopiecznymi w czwartek. Doświadczony szkoleniowiec szybko postanowił sprawdzić ich formę w warunkach bojowych i po zaledwie kilku jednostkach treningowych zaordynował sparing.

Rywalem był IV-ligowiec z Podkarpacia, Sokół Nisko. Mecz został rozegrany na obiekcie przeciwnika i zakończył się porażką 2:3 zespołu z Janowa Lubelskiego. Bardzo istotni są jednak strzelcy bramek dla Janowianki – Jurij Perin i Bekzod Akhmedov. Perin poprzedni sezon zakończył z 39 golami na koncie i tytułem króla strzelców lubelskiej klasy okręgowej.

35-letni Ukrainiec jest już jednak bliżej końca swojej kariery, dlatego na razie nie zamierza opuszczać Janowianki. Co innego z 22-letnim zawodnikiem z Uzbekistanu. Przypomnijmy, że Akhmedov trafił do Janowa Lubelskiego tuż przed startem rundy wiosennej. Miał ją spędzić w II-ligowym ukraińskim Wołyniu Łuck. Tam jednak z powodu wojny nie zagrał i dostał się do Łęcznej, gdzie przez kilkanaście dni trenował z rezerwami Górnika.

Ostatecznie zakotwiczył w Janowie Lubelskim, gdzie zanotował znakomity okres. Dał się poznać jako skuteczny zawodnik, który dysponuje niespotykanymi na tym poziomie umiejętnościami. Nic więc dziwnego, że wzbudził zainteresowanie innych drużyn. W najbliższych dniach Akhmedov ma przechodzić testy w kilku klubach z I i II ligi. Jeżeli zrobi pozytywne wrażenie, to powinien otrzymać w nich angaż.

Niezależnie od decyzji Uzbeka, Ireneusz Zarczuk buduje kadrę na nadchodzący sezon. Wiadomo, że nie będzie w niej Dariusza Kulińskiego i Daniela Dudy. Pierwszy wraca do Łady Biłgoraj, z którą był związany przez wiele lat. Drugi natomiast ponownie zagra w Opolaninie Opole Lubelskie.

W ich miejsce Janowianka postanowiła zaangażować Mateusza Oleszkę, Dawida Siudego i Piotra Kowalczyka. Najciekawszą postacią jest ten pierwszy, który ostatnio grał w rezerwach Resovii Rzeszów. Dwaj pozostali miniony sezon spędzili w LKS Stróża.

W kolejnych tygodniach Janowianka zmierzy się jeszcze z Gromem Różaniec, juniorami starszymi Górnika Łęczna oraz Ładą Biłgoraj. Następnie Janowiankę czekają mecze Pucharu Polski na szczeblu okręgowym. Lubelska klasa okręgowa ruszy 13 sierpnia, a w pierwszej kolejce do Janowa Lubelskiego zawita Unia Bełżyce.

– To niewygodny rywal. W pierwszych 4 kolejkach aż 3 razy zagramy u siebie. Ten fakt można interpretować na dwa sposoby. Z jednej strony, oznacza to, że później początek rundy wiosennej będzie dla nas trudny. Z drugiej jednak, teraz możemy nabrać rozpędu, co jest ważne w kontekście inauguracji rozgrywek. Na pewno naszym celem jest włączenie się do walki o awans do IV ligi. Ten sezon będzie jednak dużo trudniejszy niż poprzedni. Dobra postawa sprawiła, że wielu rywali nabrało do nas respektu i będzie szczególnie mobilizować się na mecze z moją drużyną – przekonuje Ireneusz Zarczuk.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama