Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Górnik Łęczna - Arka Gdynia, w sobotę o godz. 14. Transmisja w Orange Sport

13 punktów to dorobek piłkarzy Górnika Łęczna w pięciu ostatnich spotkaniach ligowych. \"Zielono-czarni” jedyne dwa \"oczka” stracili przed tygodniem w spotkaniu z faworytem do awansu, GKS Bełchatów.
Remis z dotychczasowym liderem to bardzo dobry wynik. Tym bardziej, że to \"Brunatni” byli stroną dominującą i szczególnie w pierwszej połowie byli bliżej przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść. Łęcznianie pokazali jednak dużą dojrzałość, powstrzymali rozpędzonych bliźniaków Michała oraz Mateusza Maków i zdołali obronić korzystny rezultat. Jutro nie będą musieli mierzyć się już z tak wymagającymi przeciwnikami, ale Arki zlekceważyć nie mogą. Ekipa z Trójmiasta to zespół z czołówki pierwszej ligi. Trener Paweł Sikora ma w składzie wielu solidnych zawodników z przeszłością w ekstraklasie. Marcin Radzewicz, Arkadiusz Aleksander i Tomasz Jarzębowski są dużym wsparciem dla uzdolnionej młodzieży, a Mateusz Szwoch oraz Michał Szromnik czynią systematyczne postępy i już niedługo mogą być gotowi do gry w wyższej klasie rozgrywkowej. Młodzieżowców w składzie Arki jest jednak znacznie więcej i nie wszyscy są już tak dojrzałymi piłkarzami jak wspominania dwójka. Dlatego gdynianie to na razie dość chimeryczna ekipa, która potrafi rozgromić u siebie Flotę Świnoujście, żeby kilka dni później przegrać ze słabym Okomiskim Brzesko. Arka przeciętnie radzi sobie na wyjazdach. W czterech dotychczasowych spotkaniach wywalczyła zaledwie cztery punkty. W środę, w zaległym spotkaniu, uległa w Katowicach miejscowemu GKS 0:2. – W pierwszej lidze nie da rady zwyciężać zbyt często, mając tak wąską ławkę jak my. Brak konkurencji powoduje, że trener ma bardzo ograniczone pole manewru – mówi na oficjalnej stronie swojego klubu Sikora. Do Łęcznej Arka przyjechała bezpośrednio ze Śląska. W kadrze na mecz z Górnikiem jest obecnie tylko 17 zawodników, bo Krzysztof Sobieraj będzie musiał pauzować za czwartą żółtą kartkę. – Być może z Gdyni dojedzie do nas jeszcze jeden gracz, który go zastąpi – dodaje Sikora. Trener Górnika Jurij Szatałow nie ma problemów kadrowych i najprawdopodobniej zdecyduje się na wystawienie tego samego składu, co przed tygodniem. Jedyna wątpliwość dotyczy obsady bramki, bo Sergiusz Prusak zawalił gola z Bełchatowem, a rosyjski szkoleniowiec w przeszłości odsuwał go już od składu, dając szansę Pawłowi Sosze. NIE STÓJ W KOLEJCE Przedsprzedaż biletów przed spotkaniem z Arką będzie prowadzona w kasie nr 1 dzisiaj w godz. 16-18 oraz jutro od godz. 10. Pozostałe kasy zostaną otwarte jutro o godz. 12.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama