Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Wycinka drzew „Były stare i słabe, nie dało się ich uratować”

Kilkanaście drzew zostało ostatnio wyciętych w rejonie Rotundy Zamojskiej. Urzędnicy tłumaczą, że nie było innego wyjścia i zapowiadają już nasadzenia zastępcze.
Wycinka drzew „Były stare i słabe, nie dało się ich uratować”
Wyciętych zostało 15 drzew, ale zasadzonych zostanie dwa razy więcej nowych.

Autor: Anna Szewc

Pod topór poszło dokładnie 15 sztuk, m.in. topole, jesiony i brzozy, które rosły w okolicach fosy, od strony drogi prowadzącej nad zalew. – To teren podmokły, a te gatunki akurat na taki niespecjalnie się nadają – mówi Jarosław Miechowiecki, dyrektor wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska UM Zamość.

Zapewnia jednak, że w ramach prowadzonego od kilku lat programu konserwatorskiego drzewa przy Rotundzie były regularnie kontrolowane i pielęgnowane. Z reguły do ich właściwego utrzymania wystarczało przycinanie gałęzi. Ale okazało się, że kilkanaście sztuk należy po prostu wyciąć, bo były już na tyle stare i słabe, że nie dałoby się ich uratować, tymczasem one stanowiły zagrożenie nie tylko dla ludzi, ale też znajdujących się przy Rotundzie mogił.

– Dlatego po uzyskaniu wszelkich zgód konserwatora zabytków zostały wycięte – mówi Miechowiecki. I dodaje, że mimo braku zaleceń do dokonania nasadzeń zastępczych w tym miejscu, miasto jednak nowe drzewa tam posadzi. Tyle że tym razem będą to wierzby białe, które mają sobie lepiej radzić na podmokłym terenie. – Planujemy to na wiosnę. W miejsce 15 wyciętych, pojawi się co najmniej 30 nowych – obiecuje dyrektor.

Z danych kierowanego przez niego wydziału wynika, że w rejonie Rotundy nadal rośnie ponad 500 drzew. 


Podziel się
Oceń

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama