Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Strażacy nie mieli szans, żeby wejść do budynku. Potem znaleźli tylko zwęglone ciało

Kiedy straż pożarna przyjechała na miejsce, płomienie były tak duże, że nie było szans, żeby wejść do domy. W pożarze zginął mężczyzna.
Strażacy nie mieli szans, żeby wejść do budynku. Potem znaleźli tylko zwęglone ciało

Do tego tragicznego pożaru doszło w nocy w niedzieli na sobotę. O godzinie 3.22 zamojscy otrzymali informacje o pożarze domu w miejscowości Wolica Śniatycka w gminie Komarów Osada.

–  Do zdarzenia natychmiast skierowano zastępy PSP i OSP. Jako pierwsi na miejscu zdarzenia pojawili się strażacy z OSP w Zubowicach, którzy stwierdzili, że pożarem objęty był cały drewniany parterowy budynek mieszkalny. Na zewnątrz znajdowała się właścicielka domu, która poinformowała strażaków, że w jednym ze wskazanych  pomieszczeń znajdował się jej mąż – opisuje akcję bryg. Andrzej Szozda ze straży pożarnej w Zamościu.

Jako pierwsi na miejscu zdarzenia pojawili się druhowie z OSP. Strażacy od razu zajęli się wyziębioną kobietą. Została przekazana w ręce ratowników medycznych. 77-latka została zabrana do szpitala. Strażacy chcieli ratować jej męża, ale płomienie były tak duże, że nie było szans, żeby wejść do budynku.

– W momencie podjęcia działań gaśniczych zawaleniu uległa drewniana konstrukcja dachu i stropu budynku. Zdalnie w miejscowości odłączono zasilanie w energię elektryczną. Dopiero po wstępnym  przygaszeniu pożaru strażacy zabezpieczeni w aparaty powietrzne mogli przeszukać pomieszczenia mieszkalne, gdzie w jednym z nich odnaleziono  w znacznym stopniu zwęglone ciało 88-letniego mężczyzny – dodaje Szozda i uzupełnia: – W trakcie prac poszukiwawczych odnaleziono gazową butlę turystyczną, którą po schłodzeniu wyniesiono na zewnątrz. Podczas dogaszania pogorzeliska strażacy zauważyli ostrą amunicję, znajdująca się w jednym ze spalonych pomieszczeń. Dla zapewnienia bezpieczeństwa ratowników odstąpiono od prowadzenia dogaszania i przemieszczono strażaków na bezpieczną odległość.

W sumie, w akcji – która trwała pięć godzin – brały udział dwa zastępy z JRG Zamość oraz z OSP w: Zubowicach, Komarów, Antoniówka, Bródek.  

– Przyczyny i okoliczności tego pożaru ustala policja, niemniej jednak nie wykluczamy, że pożar mógł powstać w wyniku nieszczelności przewodu dymowego – podaje Szozda.

– Policjanci na miejscu pożaru pod nadzorem prokuratora wykonują czynności procesowe. Śledczy ustalają okoliczności i przyczyny tego tragicznego w skutkach zdarzenia – uzupełnia spirant sztabowy Dorota Krukowska – Bubiło z policji.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama