Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Cmentarz wojenny miejscem alkoholowych schadzek. Zamiast kamery, strażnik miejski

"Cykliczne spotkania alkoholowe" na cmentarzu wojennym przy ul. Piaskowej kończą się zaśmiecaniem terenu wokół pomnika. Na problem zwrócił uwagę jeden z radnych, który uważa, że miejsce trzeba objąć monitoringiem. Urzędnicy wolą inne rozwiązanie.
Cmentarz wojenny miejscem alkoholowych schadzek. Zamiast kamery, strażnik miejski

Autor: rs/archiwum

Teren za pomnikiem łącznie ze znajdującym się w dole lasem jest regularnie zaśmiecany przez osoby spożywające alkohol. Problem dostrzegł miejski radny, Tomasz Kraszewski z klubu PiS, który postanowił zainterweniować. Złożył do prezydenta pisemną prośbę o zamontowanie na szczycie skarpy cmentarza kamery miejskiego monitoringu oraz tablicy przypominającej o zakazie spożywania alkoholu w miejscach publicznych.

"Prośbę swą motywuję m.in. cyklicznymi spotkaniami alkoholowymi na tyłach pomnika, na szczycie skarpy powyższej nekropolii" - wyjaśnił samorządowiec. Najpierw wnioskował o kamerę tradycyjną, ale po odmowie ze względu na wysoki koszt montażu, ponowił prośbę sugerując tym razem skorzystanie z urządzenia bezprzewodowego.

Zdaniem miejskich urzędników to zły pomysł, bo poprzednie próby instalacji takich urządzeń w innych częściach miasta ujawniły ich podatność na zakłócenia sygnału. W związku z tym po pewnym czasie zostały zdemontowane.

- Kamery muszą pracować w trybie pracy ciągłej. Ich praca w bardzo dużym stopniu zakłóca duże nasycenie sieciami bezprzewodowymi w mieście, ukształtowanie terenu oraz zmienne warunki atmosferyczne - wyjaśnił prezydent miasta, Paweł Maj, przypominając jednocześnie o braku przyłącza energetycznego na skarpie cmentarza.

Ratusz nie zainwestuje także we wnioskowaną tablicę przypominającą o zakazie spożywania alkoholu w miejscu publicznym, bo ten, jak zauważyli urzędnicy, obowiązuje na terenie całego kraju na mocy ustawy o wychowaniu w trzeźwości.

Jak zatem walczyć z piciem przy pomniku i zaśmiecaniem miejsca pamięci?

- Teren cmentarza objęty jest kontrolą straży, więc problem jest nam znamy. Mogę zapewnić, że podejmujemy stosowne działania i wysyłamy patrole wtedy, gdy faktycznie dochodzi do opisywanych zdarzeń. Najczęściej ma to miejsce wiosną i latem - tłumaczy Grzegorz Surowiecki, komendant straży miejskiej w Puławach.

Za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym grozi mandat w wysokości 100 zł. Kolejne 500 zł może wynieść grzywna za zaśmiecanie takiego terenu.


Podziel się
Oceń

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama