Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rok po ataku Rosji na Ukrainę. „Była matka z dzieckiem... Uciekali z Buczy”

Do punktu znajdującym się na dworcu PKP w Lublinie nadal przyjeżdżają uchodźcy z Ukrainy. Nadal stoją tu łóżka polowe. Nadal jest kącik zabaw dla dzieci.
Rok po ataku Rosji na Ukrainę. „Była matka z dzieckiem... Uciekali z Buczy”
Beata Chodorowska

Autor: Piotr Michalski

24 lutego. Rocznica ataku Rosji na Ukrainę. Straż Graniczna podaje najnowsze dane. Na kierunku z Ukrainy do Polski wjechało w ciągu doby 24,2 tys. osób. – Od 24.02.2022 - 10,033 mln os – napisali na Twitterze pogranicznicy.

Może się wydawać, że Ukraińców uciekających przed wojną już nie ma, ale Beata Chodorowska, pełnomocnik wojewody lubelskiego ds. koordynacji obsługi obywateli w punkcie informacyjno-recepcyjnym przy dworcu PKP w Lublinie mówi, że takie myślenie to błąd.

–  Obywatele Ukrainy przyjeżdżają nadal – przyznaje pełnomocnik z dworca PKP. To ludzie, którzy jadą dalej, albo kierowani są do ośrodków zakwaterowania. Ostatnio było około 100 osób w ciągu miesiąca. To dużo mniej niż w najgorszym okresie wojny. – Mamy około 30 łóżek – dodaje Chodorkowska i dodaje, że liczba osób przyjeżdżających rośnie.

– W szczytowym okresie na lubelskim odcinku przekraczało granicę ponad 80 tys. osób w ciągu doby – wylicza wojewoda Lech Sprawka.

>>Królowa naleśników wciąż pomaga. 14 tysięcy naleśników dla uchodźców<<

Punkt znajduje się w budynku dworca Lublin Główny. To tutaj od pierwszych godzin wojny zaczęły przyjeżdżać pociągi wypełnione uchodźcami. – Początkowo sala spełniała rolę punktu informacyjnego. Tutaj docierało mnóstwo ludzi pociągami i autobusami. Ludzie przyjeżdżali na dworzec PKS i wszyscy byli tutaj kierowani – wspomina pełnomocnik.

Dziś można zobaczyć rozstawione łóżka polowe, kącik zabaw dla dzieci, pokój dla matek z dziećmi. To właśnie w tym miejscu uciekający przed wojną otrzymywali wszelkie informacje, wyżywienie i zakwaterowanie.

– Przez ten punkt przewinęło się około 1 mln uchodźców – dodaje Chodorowska.

Tu trzeba pamiętać, że do wojny zaczęliśmy się przygotowywać przed jej wybuchem. Wojewoda lubelski, Lech Sprawka skontrolował cały, regionalny odcinek granicy i razem z samorządowcami wskazał, gdzie mają powstać pierwsze punkty recepcyjne. Szybko okazało się, że jest i za mało. Że fala jest tak duża, że trzeba uruchamiać kolejne punkty.

Każda osoba, która przekroczyła granicę to osobna, często tragiczna, historia.

– Była matka z dzieckiem. Mocno poranionym. Tutaj została zaopatrzona o czekała na odbiór przez rodzinę w Niemiec. Tutaj załatwialiśmy jej transport. Dziecko było w dobrym stanie, ale w wielkim szoku i nosiło ślady…. Uciekali z Buczy – mówił łamiącym się głosem Beata Chodorowska.

Przez punkty recepcyjne przewinęło się 305,8 tys. uchodźców.

Miejsca stałego zakwaterowania

Przez 511 miejsc zakwaterowania przewinęło się przez nie ponad 91 180 uchodźców. Aktualnie, w miejscach stałego zakwaterowania jest około 4,5 tys. uchodźców

Pieniądze

Przez Lubelski Urząd wojewódzki przepłynęło 331 mln 760 tys. środków. Przeznaczono je m.in. na:

  • 17,144 mln zł – jednorazowe świadczenie 300 zł
  • 1,369 mln zł – posiłki w szkołach i przedszkolach
  • 9,291 mln zł – organizacje pozarządowe
  • 140,309 mln zł – świadczenie 40 zł
  • 13,047 mln zł – punkty recepcyjne
  • 119,121 mln zł – miejsca zakwaterowania

Numer PESEL

Na terenie województwa lubelskiego zostało nadanych ponad 36 tys. numerów PESEL. Wg stanu na 20 lutego 2023 r., było to 36 745 (w tym 23 520 – kobiety; 13 225 – mężczyźni).

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama