Pacjenci marzli w szpitalu w Janowie Lubelskim
Szpital w Janowie Lubelskim wcześniej rozpoczął sezon grzewczy. Pacjenci i mieszkańcy pobliskich bloków skarżyli się, że marzną.
- 01.10.2013 19:04

– 29 września odwiedziłem na oddziale wewnętrznym szpitala w Janowie Lubelskim starszą osobę i przeżyłem szok. Było bardzo zimno – napisał do nas jeden z naszych Czytelników. – Co z tego, że sezon grzewczy rozpoczyna się w połowie października? W nocy temperatura spada do ok. 2-4 stopni C, a w dzień nie przekracza 10 stopni C!
Nasz Czytelnik próbował wyjaśnić, dlaczego kaloryfery są zimne. – Od jednej z pań pielęgniarek usłyszałem, że dyrekcja oszczędza. Inni tłumaczyli, że jest awaria ciepłownicza.
Jego zdaniem marzną nie tylko pacjenci. – Od kotłowni szpitalnej są uzależnione tzw. przyszpitalne bloki – zaznacza nasz Czytelnik. – Ludzie mają małe dzieci, a w blokach zimnica.
– Ja nie mierzyłem ile stopni mam w mieszkaniu, ale zrobiła to moja sąsiadka. Miała 14 stopni – potwierdza mieszkaniec jednego z bloków przy ul. Zamoyskiego, z którym dzisiaj rozmawialiśmy. – Trzeba było się cieplej ubierać i pić ciepłe napoje. Tak było przez kilka dni. Trochę dogrzewałam mieszkanie grzejnikiem elektrycznym.
– Chłodniej było, ale nie w całym szpitalu, tylko w niektórych miejscach, m.in. przy drzwiach wejściowych – mówi Janusz Popielec, zastępca dyrektora d/s lecznictwa SPZZOZ w Janowie Lubelskim. – Ponieważ mamy stare urządzenia nie mogliśmy uruchomić ogrzewania w jednym czy dwóch pomieszczeniach.
Po interwencji mieszkańców bloków i pacjentów w poniedziałek kotłownia zaczęła pracować.
Reklama













Komentarze