Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Drogowe kukułcze jajo. Gminy nie chcą dróg od państwa

Niedługo może spaść śnieg, a gminy nie palą się do przejęcia od państwa podlubelskich odcinków dawnej \"17”. – Nic nie podpiszę – zarzeka się wójt Końskowoli, który dziś spotka się w tej sprawie z drogowcami.
Drogowe kukułcze jajo. Gminy nie chcą dróg od państwa
Jeśli obok trasy krajowej powstanie ekspresówka, to ta pierwsza automatycznie przechodzi pod zarząd
Jeśli obok trasy krajowej powstanie ekspresówka, to ta pierwsza automatycznie przechodzi pod zarząd gminy. Tyle prawo. – Na razie przekazaliśmy tylko jeden fragment drogi krajowej \"17” od węzła \"Kurów Zachód” do Kurowa – mówi Krzysztof Nalewajko, rzecznik lubelskiej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Opiekę nad starą drogą, o której mówi Nalewajko – chodzi o naprawy, oświetlenie, odśnieżanie – miała od czerwca objąć m.in. gmina Końskowola. Chodzi ponad 4 km. – Nie zrobiliśmy tego. Moim zdaniem przepisy nie zmuszają nas do przejęcia drogi, dają tylko taką możliwość. Poza tym, żeby to zrobić musi być uporządkowany stan własnościowy drogi, opisany jej stan techniczny – przekonuje Stanisław Gołębiowski, wójt Końskowoli. Dzisiaj ma się stawić o godz. 9 w Lublinie i pokwitować drogowcom przejęcie dokumentów \"siedemnastki”. – Nic nie podpiszę – zarzeka się wójt. – Z chwilą oddania do użytkowania nowej drogi, stara przechodzi pod zarząd gminy. Tak mówi ustawa i potwierdzają to sądowe wyroki w podobnych sprawach, np. Naczelnego Sądu Administracyjnego – podkreśla Nalewajko. Gminna powinna np. płacić za oświetlenie, a jeśli tego nie robi, to drogowcy zażądają zwrotu kosztów. Nalewajko przyznaje, że inne samorządy też nie kwapią się do zarządzania starą \"siedemnastką”. Choć przy drodze gminnej łatwiej budować domy i magazyny, bo łatwiej uzyskać zgodę na wjazd, a gmina zarobi na opłatach za zajęcie pasa drogowego. Jednak samorządy w całym kraju narzekają na brak pieniędzy na zarządzanie dawnymi drogami krajowymi. Tak jest np. ze starym mostem w Puławach. Dla miasta i gminy Puławy była to kula u nogi. Koszt niezbędnego remontu przekracza 13 mln zł. Tymczasem dwa tygodnie temu posłowie zgodzili się, żeby dawne drogi krajowe przechodziły pod zarząd samorządu województwa. Dziś projektem zmiany ustawy zajmie się Senat. – Jeśli będę mógł przekazać drogę samorządowi województwa, to oczywiście to zrobię – mówi Zbigniew Samoń, wójt Jastkowa. Tyle że według zmienionych przepisów samorząd województwa może przekazać dawną drogę krajową powiatom, a te … gminom. – I koło się zamknie – stwierdza Samoń. Po wybudowaniu ekspresówki do Warszawy jego gmina dostanie w spadku 8 km starej drogi krajowej. – To kukułcze jajo podrzucane gminom. Roczne utrzymanie kilometra takiej drogi to prawie 100 tys. zł – irytuje się wójt Jastkowa.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama