Wyszukiwali samochody w Internecie, a później je kradli
Dwóch braci z Parczewa oraz ich kilkunastu kompanów odpowie za włamania i kradzieże samochodów. Według śledczych, gang działał na terenie Austrii i Niemiec. Specjalizował się w samochodach dostawczych.
- 10.10.2013 15:12

Prokuratura oskarżyła w sumie 15 osób. Wśród nich są m. in. bracia Mariusz i Marcin Ch., ich kolega Tomasz G. oraz żona jednego z braci Ch.
– Od lipca do grudnia 2011 roku w Parczewie oraz na terytorium Austrii i Niemiec, brali udział w zorganizowanej grupie przestępczej – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Grupa ta miała na celu popełnianie kradzieży z włamaniem samochodów i usuwaniu z nich znaków identyfikacyjnych.
Mariusz Ch. działał jako recydywista. Wcześniej został skazany za kradzieże przez niemiecki sąd. Wyrok na swoim koncie ma również jego brat Marcin. Obu oskarżono o kradzieże z włamaniem. Pozostali odpowiedzą też m.in. za legalizację i obrót kradzionymi autami.
Specjalizowali się w busachSzukali w Internecie
Bracia Ch. na niemieckich i austriackich portalach wyszukiwali strony salonów samochodowych lub firm oferujących do sprzedaży samochody dostawcze. Ze względu na prawomocny wyrok Mariusz Ch. miał zakaz wjazdu do Niemiec. Dlatego auta mieli kraść jego brat Marcin i Tomasz G. Sposób działania przy samych kradzieżach również był podobny.
– Sprawcy przecinali gumową uszczelkę i wyjmowali trójkątną szybę w drzwiach kierowcy – wyjaśnia Syk- Jankowska – To pozwalało na otwarcie zamka. Potem przekręcali stacyjkę przy użyciu \"łamaka”, wymieniali komputer sterujący pracą silnika, usuwali licznik i wypinali kostkę immobilizera.
To wystarczyło, by uruchomić auta. Początkowo bracia nie przyznawali się do winy. Później zmienili zdanie i złożyli obszerne wyjaśnienia. Za kradzieże z włamaniem grozi do 10 lat więzienia.
Reklama













Komentarze