Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Żołnierze na koniach patrolowali fikcyjną granicę. Szukali dywersantów

Żołnierz na koniu może być niezwykle skuteczny. Udowodnił to konny oddział lubelskich terytorialsów podczas ćwiczenia Huzar-23. Konnica patrolowała fikcyjną granicę i tropiła dywersantów.
Żołnierze na koniach patrolowali fikcyjną granicę. Szukali dywersantów
Żołnierze na koniach wzbudzali zainteresowanie przygodnych świadków manewrów Huzar-23

Autor: Fot. 2 LBOT

Przez 5 dni mundurowi z różnych służb trenowali w ramach siódmej edycji ćwiczenia proobronnego Huzar. Wspólne działania prowadzili żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, zwiadowcy z 2 Hrubieszowskiego Pułku Rozpoznawczego oraz pododdziały kawalerii ochotniczej.

– Manewry odbywały się w gminach Komarów-Osada, Miączyn i Grabowiec. Ćwiczenie zakończyły uroczyste obchody 103 rocznicy Bitwy pod Komarowem – mówi kpt. Marat Gaborek, oficer prasowy 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

Podczas ćwiczenia HUZAR-23 wypracowano kierunki rozwoju wykorzystania koni w Wojskach Obrony Terytorialnej w sytuacji bojowej oraz kryzysowej, np. działania tzw. V kolumny. – Ważnym aspektem jest również doskonalenie współdziałania oddziałów lekkiej piechoty i pododdziałów konnych podczas realizacji wspólnych zadań – dodaje kpt. Marta Gaborek.

22 sierpnia w godzinach porannych konnica wojskowa terytorialsów wpadła na trop grupy dywersyjno-rozpoznawczej. Tak zaczynał się scenariusz tego ćwiczenia. Żołnierze rozpoznawali teren wzdłuż fikcyjnej granicy państwowej, a w razie potrzeby odstraszali dywersantów. Zadaniem kolejnym było  zabezpieczenia infrastruktury krytycznej, zarówno w dzień jak i w nocy. Ponadto grupa konna biorąca udział w ćwiczeniu podnosiła swoje umiejętności w zakresie dostarczania środków zaopatrzenia z wykorzystaniem sprzętu jucznego, działań łącznikowych w warunkach ciszy radiowej oraz działań ratowniczych w terenie niedostępnym dla pojazdów mechanicznych.

W ramach ćwiczenia odbijano też zaatakowaną szkołę, przywracano zasilanie w prąd po dywersji krytycznej infrastruktury oraz poszukiwano zaginionych.

– Konie sprawdziły się w warunkach trudnodostępnych. Są ciche, szybkie, wtopiły się w tło, a ich doskonały kamuflaż pozwolił niepostrzeżenie przemieszczać się sekcji konnej podczas realizacji zadań. Konie po raz kolejny udowodniły, że mogą stać się niezawodnym narzędziem żołnierza WOT – mówi kpr. Karolina Salamon, koordynatorka ds. szkolenia jeździeckiego 2 Lubelskiej Brygady OT

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama