Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

50 mln utopionych w myjni widmo w Małaszewiczach

Myjnia wagonów towarowych w Małaszewiczach kosztowała 48 mln zł. Nigdy nie został w niej wyczyszczony nawet jeden wagon. Jeszcze w tym roku ma zostać rozebrana
50 mln utopionych w myjni widmo w Małaszewiczach
Tylko podatek od nieruchomości kosztuje kolej milion złotych rocznie (Ewelina Burda )
Katarzyna Grzduk z biura prasowego PKP SA tłumaczy, że sam podatek od nieruchomości to koszt ok. 1 mln zł rocznie. – Podejmowane wielokrotnie przez ostatnie lata próby wynajęcia lub zagospodarowania obiektu nie przyniosły rezultatu. Dlatego właściciel obiektu, spółka PKP Cargo, zdecydowała o rozbiórce. A kto zdecydował o przeprowadzeniu inwestycji, która kosztowała podatników prawie 50 mln zł wyrzuconych w błoto? Budowa myjni ruszyła w latach 90. ub. wieku, inwestycję zaczęły Polskie Koleje Państwowe. Potem koleje przechodziły liczne przekształcenia własnościowe. – Brakowało pieniędzy i projekt udało się zakończyć dopiero w połowie minionej dekady. W tej chwili na rynku kolejowym nie ma zapotrzebowania na usługi związane z myciem wagonów w technologii zastosowanej w Małaszewiczach – dodaje Grzduk. Takie wyjaśnienia dziwią Jacka Merdę, dyrektora technicznego w firmie \"ProjprzemEKO”, która zajmowała się końcową fazą realizacji inwestycji. – Nasze rozwiązania dobrze funkcjonują w kilku innych myjniach wagonów w Polsce. Myjnia widmo miała być dochodowym interesem. – Pod koniec lat 80. była niezbędna. Wymiana towarowa między zachodem i wchodem Europy się zwiększała. Wagonów było sporo, myliśmy je specjalnie podstawianym parowozem, bez odprowadzania ścieków. W Małaszewiczach odbywał się przeładunek towarów, wagony musiały być czyste – wspomina Józef Marecki, emerytowany kolejarz. Jednak jego zdaniem już w trakcie realizacji myjnia nie miała racji bytu. W latach 90. zmniejszył się ruch tranzytowy pomiędzy Polską a krajami byłego ZSRR. Znam sprawę – mówi Adam Abramowicz, poseł PiS z Białej Podlaskiej. – To skandal i kolejny dowód na bezsilność PKP. Interweniowałem w tej kwestii z mównicy sejmowej, ale niestety bezskutecznie. Władze centralne powinny zająć się tym zająć i zbadać, kto bezpośrednio wydał zgodę na inwestycję, która okazała się marnotrawstwem pieniędzy. ZA 50 MLN Myjnia to m.in. zadaszona rampa i tory, kontenerowa oczyszczalnia ścieków, budynek techniczny z kotłownią, pompownią, urządzeniami sterującymi oraz pomieszczeniami przygotowania i podawania środków myjących, a także składowisko odpadów, osadów, stacja transformatorowa oraz parterowy budynek. Do tego magazyny, garaż urządzeń, pomieszczenia socjalne, a nawet warsztat ślusarski.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama