Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Mafią w kandydatkę. "To polityczny atak"

Na facebooku pojawił się, a następnie zniknął wpis sugerujący dawne powiązania kandydatki na prezydenta Puław ze zorganizowaną grupą przestępczą. Takie rewelacje była wiceprezydent miasta nazywa kłamstwem i atakiem związanym z wyborami.
Mafią w kandydatkę. "To polityczny atak"
Beata Kozik domaga się ukarania autora wpisu, który na facebooku zasugerował, że 20 lat temu miała ona "powiązania" z tzw. "Młodym Pruszkowem", jak nazywano młodsze pokolenie pruszkowskiej grupy przestępczej

Autor: rs

Na jednej z facebookowych grup łączących internautów zainteresowanych Puławami w piątek opublikowany został wpis mówiący o rzekomej przeszłości jednej z kandydatek na urząd prezydenta Puław. Chodzi o byłą wiceprezydent, liderkę komitetu Razem dla Puław - Beatę Kozik, która to według autora postu "w latach 2003-2004 miała bardzo duże powiązania ze zorganizowaną grupą przestępczą Młody Pruszków".

Jak wyglądały te powiązania autor wpisu nie tłumaczy. Informuje natomiast, że jest w posiadaniu zeznań złożonych przez Beatę Kozik przed Sądem Okręgowym w Lublinie. Te miały dotyczyć m.in. handlu narkotykami i werbowania dziewczyn za granicę do pracy w agencjach towarzyskich. Skąd o tym wszystkim wie autor wpisu? Otóż jak sam przyznaje, to właśnie m.in. jego miały dotyczyć złożone przed laty zeznania.

>>> Kozik pokazała kandydatów na radnych. Dość awantur i dzielenia" <<<

Gdy o wpisie dowiedziała się Beata Kozik, zgłosiła sprawę na policję.

- Złożyłam zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z artykułu 212 mówiącym o publicznym zniesławieniu. Stanowczo dementuję jakobym miała mieć cokolwiek wspólnego z pruszkowską, czy jakąkolwiek mafią. Owszem, dawno temu zeznawałam w jednej ze spraw, która dotyczyła tego człowieka, ale jako świadek. I tylko dlatego, że to był mój sąsiad. Sama nie miałam żadnych zarzutów ani związków z grupami przestępczymi - zapewnia kandydatka.

- Moim zdaniem to jest atak polityczny, którego celem jest zaszkodzenie mi w kampanii wyborczej. Jednocześnie jest to złamanie prawa - dodaje.

Beata Kozik liczy na to, że osoba odpowiedzialną za szerzenie dezinformacji na jej temat w internecie zostanie postawiona przed sądem i ukarana. W czwartek wieczorem wydała oświadczenie, w którym pisemnie odnosi się nie tylko do tej sprawy, ale także do szeregu innych internetowych oskarżeń. 

- Ta zorganizowana i przemyślana akcja została zaplanowana z „zimną krwią” i jest obliczona na skompromitowanie mnie, dlatego nie mogę dłużej milczeć - pisze Beata Kozik, zapewniając, że nigdy nie była osobą karaną. Zaprzecza jednocześnie jakoby miała obiecywać komukolwiek pracę w spółkach miejskich po wygranych wyborach. Kłamstwem nazywa rownież informacje o tym, że to ona stoi za donosem na puławski "Społem" do sanepidu.- Podłe i nie mające nic wspólnego z prawdą są również wszelkie informacje szkalujące moją rodzinę - podkreśla.

Swoje pismo kończy apelem do wszystkich zwłaszcza anonimowych użytkowników internetu o "nie rozpowszechnianie kłamliwych treści" na jej temat. - Proszę o zaprzestanie haniebnych ataków na mnie i moją rodzinę. Możemy się różnić, ale nie niszczmy wspólnoty! - podsumowuje kandydatka na prezydenta. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama