Biedronka w Bełżycach: Najpierw pająk, teraz trutka
W czwartek inspektorzy sanepidu znaleźli w supermarkecie Biedronka w Bełżycach odchody myszy i pudełko z trutką. Wcześniej dostaliśmy taką informację od naszego Czytelnika. Sanepid postanowił zamknąć sklep.
- 07.11.2013 17:10

Sklep portugalskiej sieci w Bełżycach nie ma ostatnio najlepszej passy. Na przełomie sierpnia i września tego roku był zamknięty z powodu… pająka. Miał dotrzeć do sklepu razem z dostawą bananów. Specjalistom nie udało się go jednak odnaleźć, dlatego dla bezpieczeństwa personelu i klientów, użyli specjalistycznego środka chemicznego.
– Nie wiem czy to trutka na pająka czy na szczury, ale pudełko jest na widoku – opisuje nasz Czytelnik, który przysłał nam też zdjęcia. – Nie jest to odpowiednie miejsce. Do tej trutki mogą przecież podejść dzieci.
Informację potwierdza sanepid, który w czwartek kontrolował sklep. – W sali sprzedaży, blisko urządzeń chłodniczych, za paletą z wodą mineralną, leżało tekturowe pudełko z informacją \"Trutka, chronić przed dziećmi i zwierzętami” – informuje Irmina Nikiel, dyrektorka Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.
W sklepie były też odchody myszy, inspektorzy znaleźli je m.in. w magazynie żywności. Ale na tym nie koniec. – Podłoga w miejscach trudno dostępnych była brudna, zaśmiecona i zakurzona – dodaje dyrektorka PSSE w Lublinie.
Inspektorzy zdecydowali o zamknięciu supermarketu do czasu usunięcia nieprawidłowości. Nałożyli również mandat w wysokości 500 zł.
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy właściciela sieci Biedronka. W czwartek nie dostaliśmy odpowiedzi.
Reklama













Komentarze