Szynobus staranował samochód stojący na torach. Kierowca ma zapłacić prawie 4 mln zł
Blisko 4 mln złotych będzie musiał zapłacić 74-letni Peter G. Mężczyzna kierował samochodem, w który uderzył szynobus. Sąd skazał go za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym - czytamy w Kronice Tygodnia.
- 13.11.2013 09:02

26 lutego mężczyzna utknął swoim mercedesem na przejeździe kolejowym w miejscowości Zarudzie (gm. Nielisz). Mężczyzna próbował lewarkiem podnieść samochód, który zawisł na torach. Nie zdążył, bo nadjechał szynobus, który uderzył w auto.
Szynobusem z Lublina do Zamościa podróżowało 45 osób. Nikomu na szczęście nic się nie stało, ale staranowany mercedes zaczął płonąć. Oprócz auta zniszczony został także przedział maszynisty i przednia część przedziału pasażerskiego - czytamy w Kronice Tygodnia.
Niemiec, który kierował autem był na Zamojszczyźnie służbowo. Chciał dojechać do Zawady, gdzie firma Chevron prowadziła poszukiwania gazu łupkowego.
Mężczyzna został oskarżony o spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym. Jak informuje Kronika Tygodnia, sąd w Zamościu skazał Petera G. na rok pozbawienia wolności, w zawieszeniu na 3 lata oraz 4 tys. zł grzywny. Niemiec ma także zapłacić Lubelskiemu Zakładowi Przewozów Regionalnych 3,8 mln zł tytułem naprawienia szkody za zniszczony szynobus.
Reklama
















Komentarze