Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Górnik Łęczna - Stomil Olsztyn 3:0, zostali mistrzami jesieni (wideo)

Górnik Łęczna wygrał trzeci mecz z rzędu. \"Zielono-czarni” tym razem pokonali na własnym stadionie Stomil Olsztyn 3:0. Dzieki kompletowi punktów zespół Jurija Szatałowa wskoczył na pozycję lidera I ligi.
Górnik Łęczna - Stomil Olsztyn 3:0, zostali mistrzami jesieni (wideo)
Wynik otworzył Bartłomiej Niedziela (z prawej). Obok Paweł Głowacki, były piłkarz Górnika (MACIEJ KA
Zostaliśmy zmieceni z boiska – przyznał na konferencji prasowej trener gości Adam Łopatko. To najlepiej oddaje różnicę klas w sobotnim meczu. Choć Stomil teoretycznie mógł sprawiać wrażenie mocniejszego przeciwnika, po wcześniejszym zwycięstwie nad Miedzią Legnica. Górnik przystąpił do spotkania bez dwóch podstawowych młodzieżowców – Juliena Tadrowskiego i Łukasza Zwolińskiego. W tej sytuacji szansę od pierwszej minuty otrzymał Bartosz Wiązowski, który ostatnio miał problemy zdrowotne. Niestety kłopoty pogłębiły się jeszcze bardziej, bo po niewiele trzydziestu minutach młody obrońca musiał opuścić boisko na noszach. Ranga meczu była duża, w przypadku wygranej „zielono-czarni” mogli wywalczyć mistrzostwo jesieni. Gospodarze nie zamierzali zaprzepaszczać tej okazji, cały czas dyktując warunki. W 24 min bliski powodzenia był Grzegorz Bonin, ale w ostatniej chwili został zablokowany przez rywala. A potem szczęścia próbowali Bartłomiej Niedziela, Sebastian Szałachowski i Paweł Zawistowski. Jednak największe wrażenie robiły przede wszystkim rajdy lewą stroną Patrika Mraza. Na początku drugiej połowy Stomil wreszcie pękł. Po indywidualnej akcji Niedzieli, dobrej sytuacji nie wykorzystał Szałachowski, jednak dobitka z najbliżej odległości idącego za ciosem Bartka była już skuteczna. Olsztynianie nie mieli nic do stracenia, ruszyli do przodu i zapłacili za to wysoką cenę. Górnik stworzył sobie jeszcze kilka szans na podwyższenie wyniku. Dwie zaprzepaścił Bonin, który był czołową postacią zawodów. W 64 min było praktycznie po sprawie, kiedy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Zawistowskiego celną „główką” popisał się Damian Szpak. Później groźnie strzelał Nikolajs Kozacuks, a raz piłkę z linii bramkowej wybił obrońca. Wynik został ustalony w doliczonym czasie, po ładnym, kombinacyjnym ataku. Wszystko rozpoczął Veljko Nikitović, asystował Bonin, a zakończył „Szałka”, któremu pozostało dopełnić formalności. I kibice mogli wreszcie zaśpiewać: – Łęczna to miasto lidera! – rozniosło się po trybunach. http://get.x-link.pl/9bf02454-8de4-e9cc-5967-2e51c8c9c40d,020ae30b-cc75-f605-9fc7-3d3f9877a6d0,embed.html Górnik Łęczna - Stomil Olsztyn 3:0 (0:0) BramkI: Niedziela (48), Szpak (65), Szałachowski (90) Górnik: Prusak - Wiązowski (37 Szpak), Szmatiuk, Kalkowski, Mraz, Szałachowski, Bielak, Nowak, Zawistowski (83 Nikitović), Niedziela (68 Kozacuks), Bonin. Stomil: Mieczkowski - Bucholc, Kucharski, Koprucki, Hempel (65 Łukasik), Mroczkowski (55 Papka), Głowacki, Jegliński, Lech (78 Kun), Kato, Bzdęga. Żółta kartka: Jegliński (Stomil). Sędziował: Tomasz Wajda (Żywiec). Widzów: 500.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama