Strategia Rozwoju Kultury Lublina przyjęta. \"Gdzie odwołania do wartości chrześcijańskich\"?
Po długiej dyskusji Rada Miasta przyjęła Strategię Rozwoju Kultury Lublina na lata 2013-20.
- 18.11.2013 13:51

– Dokument ten powstał na podstawie aplikacji o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 r. – podkreśla Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, zastępca prezydenta miasta. Projekt był też skierowany do konsultacji społecznych. Krytykującym dokument radnym PiS brakowało w strategii odwołań do wartości chrześcijańskich.
– Ani razu nie pojawia się słowo \"chrześcijaństwo”, \"Kościół”. Używane są słowa zastępcze, jak \"pamięć”, \"pamiętanie” i tym podobne – wytyka Tomasz Pitucha, miejski radny PiS. – Nie znalazłem też podkreślenia roli 100-letniej historii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego – podkreślał tymczasem radny Pitucha.
Zaproponował, by odesłać projekt do komisji ds. kultury i powołać ekspertów. – Komisja kultury pozytywnie zaopiniowała strategię – podkreślał Krzysztof Żuk, prezydent miasta. Radni odrzucili wniosek Pituchy i postanowili dalej dyskutować nad projektem.
Od cytatu z Unii Horodelskiej (1413 r.) zaczął swoje wystąpienie inny radny PiS, Dariusz Jezior. – Ja już nie chcę cytować odniesienia do Pana Boga w tekście Unii Lubelskiej – dodał Jezior. – Chciałem pokazać, jaką troską w przeszłości wykazywali się wielcy Polacy i wielcy lublinianie dbając nie tylko o doczesne pożytki, ale i o zbawienie nasze – wyjaśniał radny. Chciał też, by zamiast wzmianki o \"nazistowskim obozie koncentracyjnym” była mowa o \"niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym”.
Nie była to jedyna proponowana przez radnych poprawka. Niezrzeszony radny Piotr Krzysztof Kuty chciał m.in. dopisać wzmiankę o Dekalogu, mocniej podkreślić związki z Janem Pawłem II, a sformułowanie o \"znaczącej roli mniejszości we współczesnym Lublinie” doprecyzować, że chodzi o mniejszości \"narodowe i religijne”. Radny zażądał też wykreślenia zdania, że historyczne wydarzenia i obchody ich rocznic \"jak Narodowe Święto Niepodległości czy Powstanie Warszawskie potrafią Polaków dzielić, zamiast łączyć.
Do głosowania nad wspomnianymi poprawkami nie doszło, prezydent sam wprowadził je (z wyjątkiem tej o herbie) do dokumentu, ale wzmiankę o Dekalogu uzupełnił sformułowaniem, że jest to \"zbiór praw szanowanych i uznawanych w wielu religiach”. Dokument ostatecznie został zatwierdzony przez Radę Miasta bez głosu sprzeciwu.
Reklama

Komentarze