Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kolejna wojna z wiatrakami. \"Ekoterroryzm! Mamią rolników łatwym zyskiem\"

Gmina Stanin pod Łukowem przygotowuje się do budowy farmy wiatrowej. Mieszkańcy protestują: To ekoterroryzm!
Kolejna wojna z wiatrakami. \"Ekoterroryzm! Mamią rolników łatwym zyskiem\"
Mieszkańcy obawiają się, że turbiny wiatrowe pogorszą jakość ich życia (Archiwum)
W marcu 2011 roku wójt gminy podpisał list intencyjny w sprawie elektrowni wiatrowej z krakowską firmą Juwi Energia Odnawialna. – Obecnie pracujemy nad nowym studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, które dałoby zielone światło inwestycji – mówi wójt Krzysztof Kazana. – To nowość, a więc temat drażliwy dla mieszkańców, ale to także sposób na potencjalny przychód – przekonuje. Mieszkańców niepokoi zbyt bliska – 500-metrowa – odległość turbin wiatrowych od zabudowań mieszkalnych. – Przez półtora roku działaliśmy jako komitet społeczny, a miesiąc temu, aby skuteczniej walczyć z wiatrakami, zawiązaliśmy Stowarzyszenie na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Gminy Stanin \"Wektor” – wyjaśnia Barbara Lendzion, wiceprzewodnicząca stowarzyszenia. Ponadto, lokalna społeczność czuje się niedoinformowana. – To swoisty ekoterroryzm. Rolników mami się łatwym zyskiem. Tymczasem wstępne umowy przedłożone przez inwestora zostały zakwestionowane przez Lubelską Izbę Rolniczą – twierdzi Karol Pasik, prezes \"Wektora”. Krakowska firma Juwi Energia Odnawialna zakłada budowę 13 turbin wiatrowych na terenie całej gminy. – Aktualnie czekamy na zmianę studium uwarunkowania przestrzennego gminy, w którym uwzględnione będą lokalizacje terenów pod elektrownie wiatrowe. Wykonaliśmy już badania środowiskowe oraz półtoraroczne pomiary wiatru. Pozyskaliśmy też część terenów pod lokalizację konkretnych elektrowni – wylicza Joanna Cigorin rzecznik prasowy firmy. Mieszkańcy obawiają się, że turbiny wiatrowe pogorszą jakość ich życia. – Wiatraki emitują ultradźwięki, których nawet możemy nie słyszeć, ale szkodzą ludziom i zwierzętom – uważa Lendzion. Ponad 1,4 tys. osób z gminy Stanin podpisało się pod wnioskiem przeciwko budowie farmy wiatrowej. – Nasza gmina ma zbyt gęstą zabudowę pod wiatraki. Na Zachodzie zachowuje się odległość min. 2 km od budynków mieszkalnych. U nas nie ma takich warunków – zaznacza Krzysztof Kulikowski, radny gminy Stanin. Na jakiej podstawie firma wyznaczała kilkusetmetrowe odległości? – Wszystkie lokalizacje zostały przeanalizowane i zaprojektowane tak, aby spełniać obowiązujące w Polsce normy hałasowe, które określone są w Rozporządzeniu Ministra Środowiska – informuje Cigorin i dodaje: Analizy hałasowe sporządzane są przez niezależnych ekspertów w dziedzinie akustyki, a następnie weryfikowane przez organy administracji państwowej. Zanim w gminie Stanin staną wiatraki, radni muszą uchwalić nowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy. – Większość radnych popiera ideę lokalizacji farmy na naszym terenie – przyznaje Kulikowski, jeden z nielicznych oponentów w radzie. Stowarzyszenie \"Wektor” zaprasza mieszkańców gminy na spotkanie o farmach wiatrowych. Spotkanie, którego gościem będzie posłanka Małgorzata Sadurska z PiS, odbędzie się w najbliższą sobotę o godz. 17 w domu kultury.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama