Kasia Sawczuk pochodzi z Białej Podlaskiej, obecnie mieszka w Warszawie. W środę zobaczymy ją w ser
Odcinek z jej udziałem telewizyjna \"dwójka” wyemituje już w najbliższą środę. Bialczanka wcieli się w postać Nataszy, uczennicy szkoły baletowej, która trafi do szpitala ze zmiażdżoną stopą.
To nie pierwsza filmowa przygoda nastolatki.
– Zagrałam główną rolę w etiudzie studenckiej \"Koniec lata”. Pojawiłam się też w serialu komediowym \"Do dzwonka Caffe”. A rok temu dostałam rolę w serialu \"Hotel 52”. Wcielam się w postać dziewczyny Łukasza (Maciej Musiał). Już drugi sezon mam okazję pracować w tej produkcji – opowiada Kasia. 17-latka występuje również w przestawieniach Teatru Muzycznego Roma, m.in. w musicalu \"Aladyn Junior”.
Dziewczyna przeprowadziła się z Białej Podlaskiej do Warszawy. - Obecnie, uczę się w II klasie Społecznego Liceum Ogólnokształcącego im. J. Grotowskiego. Ponadto uczęszczam na zajęcia do Autorskiej Szkoły Musicalowej Macieja Pawłowskiego – precyzuje młoda artystka.
Okazuje się, że bialczanka na swoim koncie ma również sukcesy wokalne. – Pierwsze kroki w tej dziedzinie stawiałam pod okiem Ireneusza Parafiniuka, instruktora zespołu Chwilka. Za jego namową, jako siedmiolatka po raz pierwszy wystąpiłam w programie telewizyjnym \"Od przedszkola do Opola”. Później, zaśpiewałam m.in. na koncercie charytatywnym \"Dzieci dzieciom” na rzecz Fundacji Ewy Błaszczyk \"Akogo?”, a w 2009 roku wzięłam udział w programie telewizyjnym \"Mam talent”– wspomina.
Komentarze