Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Muzealnicy z Puław przecierają szlaki. Czeka ich wyjątkowy rejs

Grupa pracowników Muzeum Badań Polarnych w Puławach za tydzień wypłynie na norweski Spitsbergen, by wziąć udział w wyprawie szkoleniowej w polskiej stacji polarnej Hornsund. W ich planach jest m.in. rejs statkiem oraz nawiązanie współpracy z Muzeum Svalbardu.
Muzealnicy z Puław przecierają szlaki. Czeka ich wyjątkowy rejs
Piotr Kondraciuk (z lewej), dyrektor Muzeum Badań Polarnych w Puławach razem z czwórką pracowników tej instytucji, weźmie udział w badawczo-promocyjnej ekspedycji. Rejs zakończony się daleko za kołem podbiegunowym

Autor: Urząd Marszałkowski

Korzystając z okazji zbliżającej wymiany pracowników Polskiej Akademii Nauk, którzy pracują na stacji polarnej na Spitsbergenie, tym razem w rejs na północ Norwegii wybierze się piątka pracowników puławskiego muzeum.

- To będzie dla nas wszystkmich pierwsza podróż za koło podbiegunowym. Będziemy również pierwszymi muzealnikami, którzy odwiedzą polską stację. Przecieramy szlaki. Dzięki tej wizycie staniemy się, można powiedzieć, prawdziwymi polarnikami - mówi Piotr Kondraciuk, dyrektor Muzeum Badań Polarnych w Puławach.

Podróż w kierunku Morza Arktycznego rozpocznie się 20 sierpnia w Gdańsku. Puławscy muzealnicy razem z koleżankami i kolegami z PAN-u wsiądą na pokład statku Horyzont II, który zabierze ich w trwający około tygodnia rejs. Celem podróży jest stacja im. Stanisława Siedleckiego na fiordzie Hornsund.

- Podczas wyprawy pracownicy MBP będą mieli okazję zapoznać się z pracami badawczymi prowadzonymi na stacji polarnej oraz wykonywać dokumentację fotograficzną i filmową, która zostanie wykorzystana do realizacji wystaw i projektów edukacyjnych - tłumaczy Anna Nycz z Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie, organu prowadzącego puławską placówkę.

Kolejnym celem muzealników jest obejrzenie wycofanych z użytku sprzętów wykorzystywanych w przeszłości przez polskich badaczy na Spitsbergenie. Najciekawsze z nich mają zostać zabrane do Puław. Jednym z nich ma być terenowy samochód, który przez ok. 30 lat był wykorzystywany przez polskich pracowników naukowych na północy Norwegii. Przyszłe eksponaty przypłyną do Polski statkiem.

Puławianie mają zamiar także nawiązać współpracę z norweskim Muzeum Svalbardu. - To jest podobna instytycja do naszej, więc myślę, że moglibyśmy wykonywać wspólne projekty, np. dzięki funduszom norweskim - tłumaczy dyrektor Kondraciuk.
Powrót do kraju zaplanowano samolotem, po 4 września. Nowe eksponaty z Norwegii do Puław powinny trafić 2-3 tygodnie później.


Podziel się
Oceń

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama