Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Orlęta ograły Hetmana w Zamościu, czyli ostre strzelanie

Sporo działo się w sobotę podczas meczu Hetmana z Orlętami Spomlek. Drużyna z Radzynia Podlaskiego prowadziła 1:0, przegrywała 1:2, a ostatecznie wygrała... 5:3. Nie brakowało pięknych goli. Przedostatni z ośmiu padł po efektownym strzale raboną.
Orlęta ograły Hetmana w Zamościu, czyli ostre strzelanie

Autor: KS Hetman Zamość/facebook

Goście zdecydowanie lepiej weszli w spotkanie. Szybko w bardzo dobrej sytuacji znalazł się Karol Rycaj. Był sam na sam z bramkarzem, ale zamiast strzelać próbował jeszcze podawać i zepsuł bardzo dobrą szansę na gola. Zanim minął kwadrans gry, zdecydowanie lepiej zachował się Patryk Kubicki, który prawą nogą huknął pod poprzeczkę.

Niespodziewanie, między 31, a 38 minutą gospodarze skromną stratę zamienili na prowadzenie. Anes Kherouf zagrał wzdłuż bramki, a akcję sfinalizował Oleksandr Kushch-Vasylyshyn. Niedługo później po stałym fragmencie przyjezdni zaspali i na 2:1 trafił Rafał Tomasiak. Zanim sędzia zakończył pierwszą połowę, ładną akcję przeprowadził Jan Mróz. Wygrał pojedynek jeden na jeden, wyłożył piłkę przed bramkę, a tam Kubicki wyprzedził obrońcę i dostawił tylko nogę.

W drugiej części spotkania trzeba było trochę dłużej poczekać na kolejne trafienia. Było jednak warto. Na 2:3 przymierzył Cezary Pęcak. Hetman nie miał już nic do stracenia, więc ruszył do przodu. Zamiast 3:3, podopieczni Roberta Chmury wypunktowali rywali. A konkretnie zrobił to rezerwowy Dominik Rycaj. W 89 minucie podwyższył na 2:4, a za chwilę zdobył piątego gola po bardzo efektownej akcji. Przejął piłkę na środku boiska, oszukał obrońcę, „położył” drugiego rywala, a na koniec posłał futbolówkę do siatki efektowną raboną. Wynik na 3:5 ustalił za to Patryk Miedźwiedź.

– Dobrze rozpoczęliśmy mecz, bo szybko mieliśmy bardzo dobrą okazję, a później objęliśmy prowadzenie. Może chcieliśmy za spokojnie prowadzić grę, bo Hetman odpowiedział dwoma golami. Zdążyliśmy jednak wyrównać przed przerwa, a w drugiej części skorygowaliśmy swoje ustawienie. Wydaje mi się, że graliśmy na tyle dobrze, że bramki nie były dziełem przypadku. W końcówce gospodarze ruszyli do przodu, a my wykorzystaliśmy fakt, że mieliśmy dużo miejsca za plecami obrońców – ocenia Robert Chmura.

– Przegrywamy 3:5, szkoda, bo rozegraliśmy dobrą pierwszą połowę, która zakończyła się wynikiem 2:2. W drugiej początek mieliśmy dobry, ale graliśmy nieskutecznie i po błędach własnych traciliśmy kolejne bramki. Orlęta nas wypunktowały – ocenia na klubowym facebooku opiekun gospodarzy Robert Wieczerzak.

Hetman Zamość – Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski 3:5 (2:2)

Bramki: Kushch-Vasylyshyn (31), Tomasiak (38), Miedźwiedź (90+2) – Kubicki (14, 43), Pęcak (68), D. Rycaj (89, 90)

Hetman: Bednarczyk – D. Dobromilski, Serdiuk, Zakrzewski, Wołoch (60 Herda), Tomasiak (70 Łapiński), Baran, Gierała, Chodacki (55 Kycko), Anes (65 Miedźwiedź), Kushch-Vasylyshyn.

Orlęta: Nowacki – Szatała, Bruliński, J. Rycaj (80 Daniłosio), Karasiuk, Korolczuk, Obroślak, Pęcak, Kubicki (71 D. Rycaj), K. Rycaj (80 Grochowski), Mróz (85 Prymachenko).


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama