Ochroniarz miał 2,4 promila i spowodował wypadek. Usłyszał wyrok
Trzy i pół roku więzienia oraz pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów. Taki wyrok usłyszał Sławomir S., który po pijanemu spowodował wypadek. Zginął wówczas motocyklista, który również prowadził pod wpływem alkoholu.
- 10.12.2013 13:05

Do tragicznego zderzenia doszło 11 lipca ubiegłego roku w Jabłonnej. Sławomir S. pracował w firmie ochroniarskiej. Wieczorem wsiadł do służbowego auta. Około godz. 22 dojechał do Jabłonnej. Skręcał tam w lewo, w kierunku stacji benzynowej. Zderzył się wówczas z motocyklem, który jechał z przeciwnego kierunku. Marek T., 34-letni motocyklista zmarł mimo reanimacji. Sławomir S. odniósł tylko niegroźne obrażenia.
Jak ustalili śledczy, ochroniarz jechał \"na podwójnym gazie”. Miał w organizmie 2,4 promila alkoholu. Nietrzeźwy był również motocyklista. Badania wykazały, że miał 1,6 promila. Biegły uznał jednak, że nietrzeźwość kierowcy jednośladu nie doprowadziła do zderzenia. Pierwszeństwo wymusił bowiem Sławomir S.
W rezultacie prokuratura oskarżyła 34-latka o spowodowanie wypadku po pijanemu, jak i jazdę w stanie nietrzeźwości. Sławomir S. twierdził, że nie pamięta, jak doszło do zderzenia.
Sąd Rejonowy Lublin-Wschód w Świdniku uznał, że mężczyzna jest winny. Sławomir S. został skazany na trzy lata i sześć miesięcy więzienia oraz pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Mężczyzna musi też zapłacić 6 tys. zł rodzinie zmarłego motocyklisty. Wyrok jest nieprawomocny.
Reklama













Komentarze