Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Pogróżki wobec prezydenta. Zarzutów nikt nie usłyszał

Zatrzymany zaraz po zgłoszeniu mężczyzna nadal jest tylko świadkiem w sprawie. Śledztwo w sprawie wywołania fałszywego alarmu w UM Zamość oraz kierowania gróźb karalnych pod adresem prezydenta trwa.
Pogróżki wobec prezydenta. Zarzutów nikt nie usłyszał
Rafał Zwolak, prezydent Zamościa pisał w grudniu, że otrzymuje wiele niepokojących wiadomości, a pod jego adresem w mediach społecznościowych wylewa się "niewyobrażalny hejt". Zapewniał, że nie da się zastraszyć

Autor: A. Szewc/Archiwum

O sprawie zrobiło się głośno pod koniec roku. Rafał Zwolak, prezydent Zamościa opublikował wówczas w mediach społecznościowych post, w którym pisał o hejcie wobec niego, a także licznych wiadomościach, często brutalnych i niepokojących z pogróżkami. Autorzy tych wiadomości mieli grozić samorządowcowi nawet pozbawieniem życia.

„Oświadczam, że wszystkie takie wiadomości, także hejterskie wpisy w internecie, będę zgłaszał do prokuratury. Bo osoby, które nękają, zastraszają, grożą, obrażają, szczują, powinny ponieść odpowiedzialność karną. I mylą się ci, którym wydaje się, że w internecie są anonimowi. Nie są! To tylko złudne poczucie bezkarności. Do czasu” – zapowiedział wówczas Rafał Zwolak.

Dzień później okazało się, że prokuratorskie śledztwo już trwa. Nie zostało jednak wszczęte po zawiadomieniu złożonym przez prezydenta, tylko po zdarzeniach z połowy grudnia.

Wówczas do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego trafił mail, w którym informowano, że w Urzędzie Miasta Zamość jest podłożona bomba, i w którym znalazły się również groźby pozbawienia życia Rafała Zwolaka. Budynek ratusza został przeszukany, nie znaleziono żadnego ładunku. Prezydent jakiś czas później złożył później zeznania w charakterze pokrzywdzonego.

Do sprawy, jak pisaliśmy kilka tygodni temu, został zatrzymany mieszkaniec Zamościa. Policja przesłuchała go w charakterze świadka i zwolniła. W mieszkaniu mężczyzny zabezpieczono komputer i inne nośniki elektroniczne.

– Nie natrafiono w nich na dane bezspornie wskazujące, że ten mężczyzna jest autorem maila wysłanego do ABW – mówi nam Rafał Kawalec, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

Dodaje jednak, że śledztwo jest w toku i sprawa będzie nadal wyjaśniana. – Mamy do czynienia ze zdarzeniem ewidentnie noszącym znamiona przestępstwa – przyznaje prokurator.

Wyjaśnia także, że żadnymi innymi pogróżkami wobec prezydenta Zamościa śledczy się w tym momencie nie zajmują, bo Rafał Zwolak zawiadomienia w tych sprawach nie składał.


Podziel się
Oceń

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama