Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Skrajnie wycieńczony pies w Lublinie. Sprawą zajmuje się policja

Skrajnie wyniszczonego psa zabrali z jednej z posesji w Lublinie obrońcy zwierząt. Lekarzom weterynarii nie udało się uratować suczki. Właścicielka zwierzęcia tłumaczyła inspektorom Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt, że nie miała pieniędzy na jego leczenie. Sprawą zajmuje się policja.
Skrajnie wycieńczony pies w Lublinie. Sprawą zajmuje się policja
(fot. LSOZ)

– Ta suczka to był żywy trup – mówi przejęta Marta Włosek, prezes Fundacji Lubelska Straż Ochrony Zwierząt. I przyznaje: Pomimo wielu lat pracy nie spotkałam się do tej pory z takim nieszczęściem. Popłakałam się.

Informację o chorym psie LSOZ otrzymała od postronnej osoby. Suczka w typie owczarka niemieckiego leżała przy ulicy na terenie posesji przy jednej z przecznic ul. Kunickiego w Lublinie. – Pies w momencie naszego przyjazdu na miejsce nie dawał żadnych oznak życia – opisuje Włosek.

Był w tragicznym stanie. „Suce widać wszystkie kości, oczy są w tragicznym stanie, pies nie jest w stanie się poruszać, nie wstaje, chodzą po nim mrówki” – czytamy w opisie zamieszczonym na facebookowym profilu LSOZ.

Przedstawiciele fundacji rozmawiali z sąsiadami. – Opowiedzieli nam, że już wcześniej alarmowali domowników, że pies jest w złym stanie, że ok. 3 tygodni temu uległ wypadkowi. Ci jednak nie reagowali. Pies umierał z głodu, bo nie był w stanie wstać.

Dlaczego właściciele nie ratowali zwierzęcia? – Kobieta, z którą rozmawialiśmy powiedziała, że na leczenie psa nie miała pieniędzy – wskazuje Włosek. – Ale przecież mogła szukać pomocy. Trzy domy dalej jest gabinet weterynaryjny. Mogła też do nas zadzwonić.

Zwierzę zostało przewiezione do kliniki. Mimo wysiłku i starań lekarzy weterynarii nie udało się uratować mu życia. – Po kilku godzinach walki Furia, bo tak nazywała się suczka, została uśpiona – mówi Włosek. – Dalsze przetrzymywanie jej przy życiu byłoby z naszej strony kolejnym bestialstwem.

Sprawą zgłoszoną przez LSOZ zajmują się policjanci. – Jest prowadzone dochodzenie w kierunku znęcania się nad zwierzętami. Czyn ten zagrożony jest karą do 2 lat więzienia – mówi podkom. Andrzej Fijołek z KWP w Lublinie. – W przypadku psa, który został uśpiony, będzie przeprowadzona sekcja zwłok. 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama