Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Julia Szeremeta wygrała Turniej im. Feliksa Stamma

Julia Szeremeta najlepsza podczas Turnieju im. Feliksa Stamma w Warszawie, który miał rangę Pucharu Świata. To był popis boksu w wykonaniu zawodniczki KS Paco Lublin. Wicemistrzyni olimpijska w stolicy stoczyła dwa pojedynki i oba wygrała bardzo pewnie.
Julia Szeremeta wygrała Turniej im. Feliksa Stamma
Julia Szeremeta

Autor: DW

W półfinale Szeremeta zmierzyła się z Angielką Sameenah Toussaint. Obie panie już w przeszłości spotkały się ze sobą w ringu. Miało to miejsce w 2022 r. mistrzostwach Europy U-22 rozgrywanych w chorwackim Porecu. W 1/8 finału Angielka rozprawiła się z Szeremetą, a później całą imprezą zakończyła z brązowym medalem.

W późniejszych latach Toussaint radziła sobie już znacznie gorzej. W tym roku biła się tylko dwa razy, z czego wygrała tylko raz. Zwycięstwo miało miejsce w kwietniu w Helsinkach, kiedy pokonała na punkty Gabriellę Weerheim.

W starciu z wicemistrzynią olimpijską Toussaint była bez szans. Jedynie na otwarcie tego pojedynku przywitała Szeremetę celnym uderzeniem, a później już nie miała nic do powiedzenia. Polka umiejętnie zmieniała pozycje. Czekała aż rywalka pójdzie do przodu, a później posyłała nieprzyjemne ciosy kontrujące. Szeremeta regulowała też tempo walki i bardzo dobrze pracowała lewą ręką. Nic więc dziwnego, że komplet sędziów wskazał zawodniczkę Paco jako triumfatorkę.

– Mówiłam, że moja ręka powędruje w górę po walce. Rywalka nie radziła sobie z walką w półdystansie. Ja wolę walczyć w mańkucie, a ona nie umie tego robić. Lubię zmieniać pozycję, bo to uspokaja walkę i pozwala mi się bić w swoim tempie. W tym pojedynku nie było nerwowości, bo wiem jakie mam możliwości i umiejętności. Ten pojedynek był czysty i bardzo ładny. Czuję też się dobrze pod względem kondycyjnym. Forma jest i zupełnie się nie zmęczyłam – powiedziała związkowym mediom Julia Szeremeta.

Piątkowy finał był również popisem kunsztu pięściarskiego znakomitej zawodniczki Paco Lublin. Jej rywalką była Khumorabonu Mamajonovą z Uzbekistanu. Azjatka to dość tajemnicza zawodniczka, ponieważ do tej pory nie pokazywała się szerszej publiczności. W kontynentalnych mistrzostwa U-22 odpadła już w pierwszym pojedynku, kiedy została pokonana przez Kazaszkę Anel Sakysh.

Nic więc dziwnego, że Szermeta zaczęła dość ostrożnie pojedynek z Mamajonovą. Nie znaczy to jednak, że w jej boksie była bojaźń. Jej postawę można określić raczej jako roztropną. Sposobem na rywalkę okazała się częsta zmiana pozycji, z którą Uzbeczka nie byłą w stanie sobie poradzić. Polak w połowie rundy zeszła do półdystansu i tam częstowała oponentkę kolejnymi ciosami.

Punktacja sędziów też była przychylna Biało-Czerwonej – 4 sędziów widziało w roli zwyciężczyni właśnie przedstawicielkę gospodarzy. To zdeterminowało dalszy przebieg walki, bo Mamajonova musiała pójść do ataku. A to narażało ją na otrzymanie groźnych ciosów kontrujących. I w tym okresie rzeczywiście Uzbeczka kilka takich uderzeń przyjęła. Podobnie jak dzień wcześniej świetnie funkcjonowała zwłaszcza lewa ręka Polki.

Po dwóch rundach u trzech sędziów to właśnie ona prowadziła 20:19. 2 arbitrów widziało natomiast remis. Ostatnia część pojedynku przebiegała już pod dyktando Szeremety, która ostatecznie wygrała u wszystkich 5 sędziów. 2 widziało triumf w stosunku 30:27, a trzech 29:28.

– Jestem bardzo szczęśliwa z powodu zwycięstwa. Celowałam w złoto. W finale chciałam wybadać przeciwniczkę, a później zejść do półdystansu. Udało się to w zupełności. Teraz czas na chwilę przerwy, a później rozpocznę przygotowania do mistrzostw świata w Liverpoolu – powiedziała na antenie TVP Sport Julia Szeremeta.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama