Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Do Ogrodu Saskiego nocą, na rowerze, ale bez psów

Nie będzie zakazu wchodzenia nocą do Ogrodu Saskiego, park będzie też otwarty dla rowerzystów. Takie zapisy znalazły się w projekcie regulaminu parku, nad którym za tydzień będzie debatować Rada Miasta.
Do Ogrodu Saskiego nocą, na rowerze, ale bez psów
Przed sporządzeniem ostatecznego projektu urzędnicy prowadzili konsultacje z mieszkańcami. Pytane były nawet osoby napotkane w Ogrodzie Saskim. Przeważali ci, którzy nie chcieli, by park zamykano na noc i wskazywali, że od zapewnienia bezpieczeństwa jest przecież monitoring. Kamer jest 18, do tej pory pozwoliły strażnikom miejskim zatrzymać sprawców 42 wykroczeń, z czego 32 to picie alkoholu. Ostatecznie Ratusz postanowił, że do Saskiego będzie można wejść przez całą dobę. Ale jest też stwierdzenie, że "z uwagi na bezpieczeństwo zaleca się” opuszczenie parku po zmroku, a także podczas burzy lub wichury. Ratusz nie zdecydował się ostatecznie na wprowadzanie zakazu jazdy rowerem. Taki zakaz był w pierwotnej wersji, ale wywołał najgorętszą krytykę mieszkańców. Dlatego miasto wycofuje się z tych ograniczeń. - Rowerzyści będą mogli poruszać się po wyznaczonej asfaltowej alejce - mówi Ludwika Stefańczyk, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej (WGK) w Urzędzie Miasta. Mowa o ciągu łączącym główne wejście z tym od strony al. Długosza. Będzie można po nim też jeździć na deskorolce lub rolkach. Uprzywilejowane będą dzieci do lat 10, którym miasto chce zezwolić na jazdę rowerami po wszystkich alejkach na terenie parku. Cykliści będą musieli uważać na pieszych, zwłaszcza dzieci i osoby starsze. Magistrat nie rezygnuje za to z zakazu wprowadzania psów na teren parku. Jako jeden z powodów podaje wynik konsultacji. - Zdecydowana większość mieszkańców jest przeciwko wprowadzaniu psów - podkreśla Iwona Brankiewicz z WGK. Jako drugi powód miasto podaje obawę o sadzonki. - Wykonawca tych nasadzeń groził nam utratą gwarancji, jeżeli pojawi się tam większa liczba psów - stwierdza Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. I wymienia następne argumenty za zakazem: bezpieczeństwo wypoczywających i czystość trawników, które mają być miejscem pikników na kocykach. Zakaz nie będzie dotyczyć psów przewodników. W parku zabronione ma być również straszenie zwierząt i niszczenie ich siedlisk, dewastacja wyposażenia, rozbijanie namiotów i palenie ognisk. Regulamin ma być uchwalany na sesji Rady Miasta 13 marca.Jeden barwny samiec i trzy samice przyjadą do Ogrodu Saskiego z Puław. Pojawią się tu jesienią. - Wtedy się najlepiej aklimatyzują - wyjaśnia Stefańczyk. Pierwsze miesiące ptaki spędzą w wolierze, od wiosny przyszłego roku mają już biegać po parku samopas.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama