\'\'Pierzo\'\' wcale nie był ciężko chory
Dwaj lekarze - ze szpitala wojewódzkiego im. Jana Bożego w Lublinie oraz przyszpitalnej przychodni - wystawili Andrzejowi P. ps. \'\'Pierzo\'\', znanemu lubelskiemu gangsterowi, zaświadczenia i opinie, z których wynikało, że przestępca jest ciężko chory i nie może trafić za kratki. Według prokuratury to nieprawda.
- 08.09.2001 17:42
Andrzej P. w 1993 roku został skazany na dziewięć lat więzienia. W 1999 roku Sąd Okręgowy we Włocławku udzielił mu przerwy w wykonywaniu kary. \'\'Pierzo\'\' miał podreperować zdrowie i wrócić za kratki. Zbadał go starszy asystent ze szpitala im. Jana Bożego w Lublinie. Wydał opinię, z której wynikało, że \'\'Pierzo\'\' ma nadwątlone zdrowie: cierpi na nadciśnienie, zaburzenia rytmu serca, nerwicę i nie powinien wrócić do więzienia. Lekarz z przychodni wystawił zaś zaświadczenie, że nie może być on leczony w warunkach izolacji. Innego zdania byli biegli z Akademii Medycznej w Lublinie.
Lubelska prokuratura oskarżyła lekarzy o wydanie fałszywej opinii o stanie zdrowia \'\'Pierza\'\' oraz nieprawdziwego zaświadczenia. Nie przyznają się do winy. \'\'Pierzo\'\' już siedzi.
(er)
Reklama
Komentarze