Kronika kryminalna
Chcieli odjechać oplem; Po radio i lornetkę; Złodziej na dyskotece
- 10.09.2001 21:58
W sobotnią noc złodzieje włamali się do opla vectry zaparkowanego
na ul. Wyżynnej. Próbowali uruchomić silnik, o czym świadczą: uszkodzona instalacja alarmowa, wyrwana stacyjka i poprzecinane przewody. Gdy im się to nie udało, skradli kanister
z 10 litrami paliwa i zbiegli. Właściciel wycenił, że naprawa samochodu będzie go kosztowała ok. 10 tys. zł.
W sobotę nieznany sprawca uszkodził wkładkę zamka w drzwiach poloneza stojącego na ul. Lwowskiej. Z wnętrza skradł radio samochodowe i lornetkę. Właściciel stratę wycenił na 750 zł. Tego samego dnia złodzieje włamali się do cinquecento zaparkowanego
na Kalinowszczyźnie i skradli torbę
z dokumentami, spodnie dżinsowe, dwie pary butów skórzanych oraz radioodtwarzacz. Stratę wyceniono
na 800 zł.
W nocy z soboty na niedzielę patrol policyjny zatrzymał w pościgu dwóch mieszkańców Lublina - chłopców
w wieku 15 i 16 lat. Nieco wcześniej próbowali się włamać do kiosku RUCHU na ul. Diamentowej. Zdołali obciąć dwie kłódki przy żaluzji antywłamaniowej, ale nie zdążyli
wejść do wnętrza. W tym czasie nadjechał radiowóz.
Tej samej nocy złodziej po wyrwaniu śrub mocujących skradł spojler
z zaparkowanego na ul. Medalionów opla corsy. Właściciel swoją stratę wycenił na 2300 zł.
Mieszkanka Bychawy powiadomiła policję, że została okradziona
na dyskotece w lokalu przy ul. Skłodowskiej. W niedzielę nad ranem ktoś zainteresował się jej torebką pozostawioną na stoliku. Kobieta miała w niej portfel z dokumentami, zegarek, telefon komórkowy, kosmetyki i 15 zł.
Reklama
Komentarze