W tomaszowskim szpitalu wypowiedzenia i zwolnienia
Do końca roku tomaszowski szpital zwolni w sumie 140 osób z około tysiąca zatrudnionych. Największą redukcję przeprowadzono na początku roku. Do grudnia z pracą pożegna się jeszcze 16 osób.
- 14.09.2001 21:45
- Konieczność radykalnej zmiany zatrudnienia wymusiły kontrakty z kasą chorych Było to m.in. konsekwencją malejącej liczby porodów, braku zadań dla pielęgniarek środowiskowych, szkolnych i higienistek, zmniejszającej się liczby badań laboratoryjnych - uważa dyrektor Andrzej Kaczor. - Nie bez wpływu była też zmiana organizacji pracy, związana np. z wprowadzeniem centralnej tlenowni, modernizacją kotłowni czy oddaniem do użytku nowoczesnej pralni.
Zwolnienia najboleśniej odczuły pielęgniarki i położne, technicy medyczni, salowe, noszowi oraz pracownicy administracyjni i obsługa gospodarcza. Odchodzący pracownicy - jak zapewniono nas w SPZOZ - otrzymali należne odprawy. Nikt jednak nie dostał wcześniej zapewnionej ustawą podwyżki płac o 203 zł. To budzi rozgoryczenie, najbardziej u tych, którzy rozstali się z pracą. Część osób złożyła w tej sprawie pozwy do sądu.
Sąd Pracy w Zamościu jest zasypany tego rodzaju pozwami. - Są na pewno jakieś sprawy z Tomaszowa - usłyszeliśmy. - Nie jesteśmy jednak w stanie określić ile, bo czekają one dopiero na wyznaczenie terminów rozpraw.
Reklama
Komentarze