Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nareszcie na swoim

4 października oddany zostanie do użytku nowy obiekt dydaktyczno-administracyjny Puławskiej Szkoły Wyższej
Oddział Wschodni Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych w Lublinie chce zdążyć jeszcze w tym roku wyremontować ulicę Zamoyskiego w Janowie Lubelskim. Przedsięwzięcie przewidziane do realizacji w trybie pilnym próbował wstrzymać jeden z mieszkańców miasta. W związku z tym inwestycja może nie dojść do skutku. Ulica Jana Zamoyskiego leżąca w ciągu drogi krajowej Lublin-Frampol jest jedną z głównych arterii miasta. GDDK podjęła zamysł przebudowy od lat nie modernizowanej ulicy z uwagi na spore natężenie ruchu (5,6 tys. pojazdów na dobę, w tym ponad 500 samochodów ciężarowych i autobusów). GDDK dysponując niezbędnymi środkami, w trybie pilnym uproszczonym zleciła opracowanie dokumentacji projektowo-technicznej. Chodzi o odnowienie ok. kilometra nawierzchni na odcinku od ul. Wesołej do Wojska Polskiego, wymianę krawężników, przebudowę chodników, bez zmiany szerokość jezdni i ciągów pieszych. Zamierzeniom inwestycyjnym GDDK sprzeciwił się Stefan Bartyna, mieszkaniec Janowa Lubelskiego. - Tu trzeba kompleksowej przebudowy, a nie kosmetycznych zmian - twierdzi. - Po deszczu drogą przejść nie można. Samochody ochlapują przechodniów i ściany domów. Ulica jest wąska, zabudowa zwarta, to jest tunel, nie jezdnia. Żyjemy w stałym zagrożeniu. Ściany pękają, garnki i szkło dzwonią w kredensie. Zdaniem protestującego modernizacja powinna obejmować budowę kanałów burzowych i zmianę organizacji ruchu. Domaga się ograniczenia prędkości do 50 km na godz., ograniczenia ruchu pojazdów powyżej 3,5 tony i montażu świateł na przejściach dla pieszych. Pod takimi postulatami podpisuje się kilkudziesięciu mieszkańców miasta. Aby skutecznie zastopować realizację nieprzemyślanego - jego zdaniem - przedsięwzięcia, zaskarżył decyzję burmistrza dotyczącą warunków zabudowy do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Lublinie. - Decyzja burmistrza nie była uzgodniona i konsultowana ze społeczeństwem. Brakuje pomiarów wibracji, natężenia hałasu, emisji spalin. W rzeczywistości nie będzie to modernizacja Zamoyskiego, a dewastacja części miasta, próba wybudowania małej autostrady - argumentuje skargę Stefan Bartyna. - Z raportu oddziaływania inwestycji na środowisko wynika, że planowane przedsięwzięcie nie spowoduje obciążeń. Wręcz przeciwnie zwiększy standard komunikacyjny - ripostuje Krzysztof Kołtyś, burmistrz Janowa Lubelskiego. - Nieprawda, że społeczeństwo nie było informowane o modernizacji ulicy. Mamy pisemne zgody mieszkańców tej części miasta. Kilka dni temu SKO utrzymało w mocy decyzję burmistrza. Dla inwestora znów zaczął się wyścig z czasem. Trwa kompletowanie dokumentacji, przygotowanie przetargu na wykonanie remontu. Losy inwestycji zależą od pogody. Jeśli niskie temperatury uniemożliwią realizację przedsięwzięcia czy środki na nie zostaną przesunięte na przyszły rok? - Będziemy czynić takie starania. W tym roku pieniądze są. Teraz Janów ma szansę - mówi Władysław Rawski, zastępca dyrektora Oddziału Wschodniego GDDK.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama