Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

IV Festiwalu Trzech Kultur

Intencją organizatorów trzydniowego IV Festiwalu Trzech Kultur z Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego we Włodawie było danie świadectwa poszanowania miejscowej tradycji i świadomości kulturowych korzeni oraz zaspokojenie społecznej ciekawości kultur, znaczonych w mieście już tylko materialnymi pamiątkami.
Kolejne dni były poświęcone kulturze judaistycznej, prawosławnej i katolickiej. Uroczystości koncentrowały się w dwóch zachowanych synagogach oraz cerkwi i kościele. - Festiwal Trzech Kultur to nasz sposób na wzbudzenie u uczestników refleksji nad takimi zjawiskami jak tolerancja, koegzystencja, światopogląd, czy wolność wyznania - powiedział Marek Bem, dyrektor muzeum. - Żydzi, Polacy, Rusini przez wieki żyli we Włodawie obok siebie i wcale im to nie przeszkadzało. Razem budowali miasto, a kiedy było trzeba, odbudowywali je po wojennych kataklizmach. Nie sposób wymazać tego z pamięci. Organizatorom udało się sprowadzić do Włodawy znakomitych artystów. Gratką dla nich było wystąpienie w oryginalnej scenerii świątyń o znakomitej akustyce i nastroju. Sami byli tym zachwyceni, a publiczność ich prezentacjami. A kiedy śpiewał Chór Synagogi pod Białym Bocianem niektóre osoby na widowni płakały. Dopełnieniem koncertów były wystawy, sesje i spotkania, których efekty w niedługim czasie zostaną opublikowane. Trwałą pamiątką po festiwalu jest też ekumeniczny krzyż prawosławny, pisany przez dzieci z włodawskiej i bialskopodlaskiej parafii prawosławnej oraz ich katolickich rówieśników z Młodzieżowego Domu Kultury we Włodawie. Krzyż poświęcił arcybiskup prawosławnej diecezji lubelsko-chełmskiej Abel, który też odprawił w cerkwi nabożeństwo, na którym prawosławni tym razem byli w zdecydowanej mniejszości.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama