Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mój czworonożny przyjaciel

Dziś Światowy Dzień Zwierząt. Z tej okazji w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt przy ul. Pancerniaków 9 uczniowie kilku lubelskich szkół i prof. Halina Kowalska-Pyłka, prezes Lubelskiego Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt, będą przypominać o ich prawach. Obecnie przebywa tam 212 psów.
Patronem zwierząt jest św. Franciszek, stąd Światowy Dzień Zwierząt jest obchodzony 4 października. Tradycja obchodów święta sięga jeszcze lat dwudziestych, kiedy cały pierwszy tydzień października poświęcono zwierzętom. – Poszanowanie zwierząt przez człowieka wiąże się z wzajemnym poszanowaniem ludzi. Ta prawda zapisana w światowej Deklaracji Praw Zwierząt, jest często pomijana w codziennym życiu – mówi prof. Halina Kowalska-Pyłka. – Gdybyśmy od najmłodszych lat uczyli ludzi obserwować, rozumieć i szanować zwierzęta, nie byłoby tak wielu tragedii. Jutro, razem z dziećmi będę uroczyście obchodzić to piękne święto. Według Ustawy o ochronie zwierząt z 21 sierpnia 1997 roku osoby, które znęcają się lub zabijają zwierzęta ze szczególnym okrucieństwem, podlegają karze pozbawienia wolności od roku do dwóch lat. W Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt przy ul. Pancerniaków 9 obecnie przebywa 212 psów. Są wśród nich także rasowe. – U nas Światowy Dzień Zwierząt trwa cały rok. Do schroniska trafiają zarówno porzucone psy z ulicy, jak i przyprowadzane przez właścicieli – mówi Anna Mamczarz, administratorka lubelskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt. – Najważniejsze jest odpowiedzialne podejście do zwierząt. Emocje zazwyczaj są krótkotrwałe. W każdej chwili można też nabyć czworonożnego pupila. Za kundelka zapłacimy od 10 do 50 zł, za rasowego psa – od 50 do 100 zł. Zdarza się, że czworonogi oddawane są całkiem za darmo. – Przed oddaniem psa przede wszystkim przyglądamy się przyszłemu właścicielowi. Chcemy wiedzieć jakie warunki stworzy swojemu pupilowi – dodaje A. Mamcarz. Miłośnicy miauczących pociech, co prawda nie mogą bezpośrednio nabyć kotów w schronisku, ale znajdą tam numery telefonów do osób, które oddadzą je za darmo. – Schronisko nie posiada jeszcze kociarni. A przydałaby się, podobno na osiedlach pojawił się zakaz dokarmiania kotów – mówi A. Mamcarz. Wszystkich wrażliwych na los pokrzywdzonych czworonogów, odsyłamy do Lubelskiego Centrum Małych Zwierząt. Każde zwierzątko po wypadku lub okaleczone w bestialski sposób, znajdzie tu pomoc.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama