Dola za złapanie pacjenta
50 złotych dla pracownika szpitala, który zwerbuje klienta do komercyjnego centrum - to tylko jeden z pomysłów nowej ekipy dyrektorskiej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy
al. Kraśnickiej w Lublinie.
- 03.10.2001 21:31
Tonący w długach szpital ma zacząć zarabiać między innymi na pacjentach, którzy będą płacić za leczenie. Komercyjne centrum ma działać na bazie państwowego szpitala i obsługiwać w większości osoby, które mają prawo do bezpłatnego korzystania z oferowanych świadczeń.
Podobne centrum powstało kilka lat temu w szpitalu MSW przy ul. Grenadierów. Nowy dyrektor Stefan Ciszewski, jak i asystent ds. jakości (do niedawna zastępca dyrektora ds. marketingu) Witold Fijałkowski, przyszli na al. Kraśnicką właśnie z tego szpitala. O swoim centrum pracownicy szpitala MSW wypowiadają się jednoznacznie - niewypał, który nigdy na siebie nie zarabiał. Z planu sprzedaży kilku tysięcy abonamentów nic nie wyszło.
Teraz powstał projekt utworzenia podobnej jednostki w szpitalu przy al. Kraśnickiej. Zakres świadczonych usług ma zależeć od rodzaju wykupionej karty, proponowane ceny miesięczne wynoszą od 70 do 220 złotych. Każdy pracownik szpitala, który przyprowadzi klienta, ma dostać bonus w wysokości 50 złotych. O tym, czy centrum powstanie, zdecyduje organ założycielski szpitala, czyli Urząd Marszałkowski. We wtorek nad tym pomysłem obradować będzie Rada Społeczna szpitala. Jej przewodniczący Jan Łopata powiedział nam, że nie ma jeszcze wyrobionej opinii.
- Pomysł nie jest mój, aczkolwiek popieram chęć zarabiania pieniędzy przez szpital - mówi zastępca dyrektora ds. lecznictwa WSzS dr Ryszard Sekrecki. - Nie wiadomo jednak, jakie będą koszty powstania centrum. Jest też szereg innych problemów, które mogą wyniknąć.
Reklama
Komentarze