Gdy w 2021 roku miasto Chełm nabyło od lokalnego PKS-u prawo użytkowania wieczystego terenów przy ul. Lwowskiej, wielu mieszkańców odebrało to jako zapowiedź długo oczekiwanej rewitalizacji jednego z najważniejszych punktów komunikacyjnych w centrum. Zakup działek – o powierzchni ponad pół hektara – za 1,6 mln zł miał otworzyć drogę do inwestycji, która na nowo wpisałaby zdegradowany obszar w tkankę miejską.
Rok później miasto zdecydowało się na kolejny krok: podpisano umowę spółki z warszawskim podmiotem Operator ARP Sp. z o.o. Nowa miejska spółka – Fabryka Chełm – miała zrealizować nowoczesny biurowiec z podziemnym parkingiem i przystankami komunikacji międzymiastowej. Samorząd wniósł do niej aportem grunt o wycenie 2 605 800 zł, obejmując w zamian 26 058 udziałów.
Jak wskazuje autor zawiadomienia, to właśnie konstrukcja i konsekwencje tej decyzji stały się dziś przedmiotem podejrzeń. Zwraca uwagę, że miasto objęło udziały mniejszościowe, co – jego zdaniem – pozbawiło samorząd realnej kontroli nad dalszymi działaniami spółki. W dokumencie podniesiono także brak mechanizmów zabezpieczających interes miasta na wypadek niepowodzenia inwestycji.
Dziś, gdy spółka odstąpiła od realizacji przedsięwzięcia, a jej działania – jak wskazuje zawiadomienie – zmierzają ku likwidacji, obawy mieszkańca przybrały formę oficjalnego pisma do prokuratury. Autor wskazuje, że może to skutkować sprzedażą gruntu, zaś miastu mogłaby pozostać jedynie niewielka część wartości przekazanego niegdyś terenu.
W ocenie składającego pismo taka sytuacja może stanowić przykład niedopełnienia obowiązków i nadużycia uprawnień, skutkujących szkodą dla mienia publicznego. W zawiadomieniu domaga się on wszczęcia postępowania przygotowawczego, zabezpieczenia dokumentacji oraz przesłuchania osób odpowiedzialnych za podejmowanie decyzji.
Zawiadomienie, złożone anonimowo „z uwagi na okoliczności osobiste”, trafiło do prokuratury 24 listopada 2025 roku. Teraz to organy ścigania zdecydują, czy przedstawione okoliczności pozwalają na wszczęcie śledztwa.
Władze miasta – w świetle standardów rzetelnego informowania – będą miały możliwość przedstawienia własnego stanowiska, jeśli prokuratura podejmie dalsze czynności. Sprawa zaś może stać się jedną z najważniejszych debat o przejrzystości i odpowiedzialności w zarządzaniu majątkiem miejskim.














Komentarze