A to w poprzednich latach nie było regułą. Skinder bardzo często miała problem z przebrnięciem przez kwalifikacje i nie było jej dane zaprezentować się szerszej publiczności. Tym razem szczęście jej dopisało, bo w kwalifikacjach była 29. To dało jej możliwość występu w ćwierćfinale, gdzie jednak nie wytrzymała tempa rywalek. Polka świetnie zaczęła przez chwilę nawet prowadziła, ale później to przeciwniczki były szybsze. Atak na podbiegu Finki Johanny Matintalo i Szwedki Maji Dahlqvist okazał się decydujący. Skinder szybko zaczęła tracić kontakt z resztą stawki i przybiegła na piątek pozycji. Za nią uplasowała się tylko Niemka Sofie Krehl. Całość imprezy wygrała Norweżka Skristine Stavaas Skistad, a na podium stanęły jeszcze Szwedki Jonna Sundling oraz Maja Dahlqvist. Skinder sklasyfikowano na 25 pozycji, a Izabelę Marcisz na 29 pozycji.
Dzień wcześniej, rywalizowano również w stylu klasycznym, na 10 km. Skinder tę konkurencję ukończyła na 39 miejscu. Do zwyciężczyni, Szwedki Fridy Karlsson, straciła ponad dwie minuty. Pozostałe miejsca na podium zajęły Norweżka Heidi Weng oraz Szwedka Moa Ilar.














Komentarze