Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Blokowiska PRL tematem nowej książki o Lublinie

Osiedla z PRL mają wiele minusów, ale wciąż zachowują mocne strony. Może czasem zbyt dobrze słyszymy sąsiadów, ale jednak szkoła czy przychodnia pod nosem są ogromną zaletą – oceniła Małgorzata Domagała, autorka książki „Blokowiska Lublina”. Premiera miała miejsce w niedzielę na Lubelskich Targach Książki.
Blokowiska PRL tematem nowej książki o Lublinie
Targi Książki w Lublinie

Autor: DW

Autorka podkreśliła w rozmowie z PAP, że książka została pomyślana jako spacer po lubelskich osiedlach. Wśród kilkunastu wybranych blokowisk są m.in. osiedla Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej (m.in. osiedle Mickiewicza, Słowackiego, Piastowskie), a także na Bronowicach, Kalinowszczyźnie, Czechowie, Tatarach.

- Zapraszam czytelników na przykład na ZOR Zachód. To najstarsze z opisywanych przez mnie osiedli, które znajduje się przy al. Racławickich. Jego budowa rozpoczęła się w 1949 r. Jest małe i kameralne, ale bardzo ważne dla opowieści o historii blokowisk po wojnie – powiedziała Małgorzata Domagała.

Budynki są – jak zaznaczyła - jedynie pretekstem do opisania życia w tych miejscach. W książce znajduje się dużo archiwalnych fotografii, wycinków z gazet, ale przede wszystkim wspomnień samych mieszkańców. Autorka zapytana, czym dla nich są te bloki odparła, że często wspomnieniem dzieciństwa i miejsc, w których spędzili większość lat.

- Mam też wspomnienia seniorów, dla których dzisiaj te osiedla są np. za ciche, bo oni są przyzwyczajeni do wrzasków dzieci, szczekania psów. Czasem w tych mieszkaniach żyły kiedyś dwie-trzy rodziny. Te bloki miały zupełnie inny charakter, niż obecnie. I ci seniorzy często za tym tęsknią – podkreśliła Domagała.

Swoimi wspomnieniami na łamach książki podzielili się także m.in. reżyser Juliusz Machulski, który był mieszkańcem osiedla ZOR Zachód czy muzyk Krzysztof Cugowski, który mieszkał na os. Mickiewicza.

Autorka dodała, że zbierała materiały przede wszystkim w trakcie spędzania czasu na lubelskich osiedlach. – Spacerowałam, jeździłam na rowerze, robiłam tam zakupy. Na wszystkich opisanych osiedlach umiem powiedzieć na przykład, gdzie kupić dobre ciastka, garmażerkę – wyjaśniła Małgorzata Domagała.

Jej zdaniem, osiedla z PRL mają wiele minusów, ale wciąż zachowują mocne strony. „Może czasem zbyt dobrze słyszymy sąsiadów, brakuje miejsc parkingowych, łazienki bywają za ciasne, ale jednak szkoła, przychodnia czy przedszkole pod nosem są ogromną zaletą” – napisała we wstępie.

Premiera książki miała miejsce w niedzielę na Lubelskich Targach Książki. Podczas spotkania autorskiego Małgorzata Domagała zwróciła też uwagę na potrzebę szerokiej dyskusji o osiedlach mieszkaniowych w Polsce - podobnej do tej o betonozie w miastach - a jednym z rozwiązań mógłby być np. katalog dobrych praktyk.

Książka „Blokowiska Lublina” ukazała się nakładem łódzkiego wydawnictwa „Księży Młyn”.

Źródło: PAP


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama