Dla podopiecznych DPS święta Bożego Narodzenia mają przede wszystkim wymiar wspólnotowy. Choć jest to czas szczególny, dla wielu osób bywa również trudny. Namiastką rodzinnego domu są w tym okresie wspólna wieczerza, kolędowanie oraz dzielenie się opłatkiem. W kolacji wigilijnej, która odbyła się 24 grudnia, uczestniczyli zarówno mieszkańcy, jak i dyrekcja placówki.
– Po wspólnej Wigilii odwiedzamy wszystkich mieszkańców, którzy nie są w stanie zejść do jadalni. Od parteru aż po trzecie piętro – każdy otrzymuje życzenia i chwilę rozmowy. Dla wielu osób są to bardzo poruszające momenty – mówi Tomasz Zdunek, dyrektor DPS przy ul. Kosmonautów w Lublinie.
Jak podkreślają pracownicy ośrodka, z roku na rok maleje liczba wyjazdów mieszkańców do rodzin w okresie świątecznym. Dawniej w tym czasie wiele pokoi pozostawało pustych, obecnie takie sytuacje należą do rzadkości. Często brakuje osób, które mogłyby zapewnić pomoc w codziennych czynnościach. Są jednak mieszkańcy, których bliscy odwiedzają regularnie, także w czasie świąt.

– Dziś rodziny są starsze i często same zmagają się z problemami zdrowotnymi. Zdarzają się krótkie, jednodniowe wyjazdy, ale są to wyjątki – mówi Barbara Zielińska, kierownik działu opiekuńczo-terapeutycznego. Jak dodaje, dla osób spędzających święta w DPS po raz pierwszy jest to szczególnie trudne doświadczenie. – Dlatego staramy się, aby ten czas był jak najbardziej zbliżony do rodzinnego – podkreśla.
W Domu Pomocy Społecznej przy ul. Kosmonautów w Lublinie przebywa obecnie około stu mieszkańców. Są to głównie osoby zmagające się z niepełnosprawnością fizyczną powstałą na skutek m.in. stwardnienia rozsianego, uszkodzeń kręgosłupa, udarów czy urazów czaszkowo-mózgowych.














Komentarze