Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama MKS Lublin 04 I - grafika reklamowa

Górnik Łęczna zatrudnia trenera, z którym w przeszłości świętował awans do Ekstraklasy

Nowy Rok i nowe nadzieje. Górnik Łęczna wybrał już trenera, który powalczy z drużyną o utrzymanie w Betclic I Lidze. Przez najbliższe półtora roku za wyniki zielono-czarnych odpowiadać będzie Jurij Szatałow
Górnik Łęczna zatrudnia trenera, z którym w przeszłości świętował awans do Ekstraklasy

Szatałow związał z Górnikiem kontraktem ważnym do 30 czerwca 2027 roku z opcją przedłużenia po stronie klubu. Jest to postać w Łęcznej doskonale znana i szalenie dobrze wspominana. Obecny pobyt będzie dla urodzonego w ówczesnym Związku Radzieckim szkoleniowca drugą kadencją w Górniku. Pierwszą zapisał on bowiem złotymi zgłoskami.

62-latek był już trenerem Górnika w latach 2013-2016. W sezonie 2013/2014 zapewnił zielono-czarnym drugi w historii klubu awans do Ekstraklasy. Dowodzona przez Szatałowa ekipa zajęła drugie miejsce w pierwszej lidze ustępując jedynie GKS Bełchatów. Łęcznianie zgromadzili wówczas 61 punktów i zameldowali się w elicie. Tamte czasy doskonale pamięta obecny trener bramkarzy Górnika – Sergiusz Prusak, który strzegł wówczas bramki zielono-czarnych. Warto w tym miejscu wspomnieć, że popularny „Serek” spełnił dzięki temu jedno ze swoich większych marzeń i w wieku 35 lat dotarł na szczebel ekstraklasy, w której później udało mu się zagrać w 76 spotkaniach.

Wracając do pierwszego pobytu Szatałowa w Łęcznej – w pierwszym sezonie po awansie do elity (2014/2015) Górnik pod jego wodzą zajął 14. miejsce w tabeli i zapewnił sobie utrzymanie. W kolejnej kampanii łęcznianie także zajęli 14. miejsce i zachowali status ekstraklasowicza. W końcówce sezonu szkoleniowiec zrezygnował z dalszego prowadzenia drużyny, a jego następcą został dotychczasowy asystent Andrzej Rybarski, który dokończył sezon i uratował dla Łęcznej ekstraklasę. Bilans Szatałowa jako trenera Górnika zamknął się na 106 oficjalnych spotkaniach i bilansie 36 zwycięstw, 28 remisów i 42 porażek. Co więcej w 2024 roku szkoleniowiec ten został wybrany trenerem 45-lecia Górnika Łęczna.

Ostatnim prowadzonym do tej pory przez Szatałowa klubem był GKS Tychy, z którego szkoleniowiec odszedł w 2017 roku. Od tamtej pory nie prowadził już żadnej drużyny więc śmiało można użyć stwierdzenia, że do Górnika został wezwany z trenerskiej emerytury.

Pierwszą decyzją nowego-starego szkoleniowca łęcznian jest korekta harmonogramu przygotowań do rundy rewanżowej. Górnik do treningów wróci już piątego stycznia, a więc dwa dni wcześniej niż było to pierwotnie zaplanowane. Czego jeszcze można spodziewać się po powrocie Szatałowa do Łęcznej? W przeszłości szkoleniowiec ten słynął z tak zwanej „twardej ręki” i ważna była u niego dyscyplina, nie tylko zresztą taktyczna. Jest to także szkoleniowiec, który zdecydowanie bardziej woli wygrać mecz 1:0 niż 3:2, bo w przeszłości zwracał bardzo dużą uwagę na zachowania swoich zespołów w defensywie.

Górnik na półmetku sezonu 2025/2026 znalazł się w bardzo trudnym położeniu. Zielono-czarni z dorobkiem 11 punktów zamykają tabelę w Betclic I Lidze, a do miejsca dającego utrzymanie tracą obecnie sześć punktów. Czy trener 45-lecia wyciągnie klub z tarapatów i zapewni Górnikowi utrzymanie na zapleczy PKO BP Ekstraklasy? Jeśli tak, to będzie to bardzo spektakularny powrót. Na odpowiedź musimy jednak poczekać najpóźniej do drugiej połowy maja.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama