W noc sylwestrową chełmscy policjanci prowadzili wzmożone działania prewencyjne, dbając o bezpieczeństwo mieszkańców i porządek publiczny. Większość interwencji miała rutynowy charakter, jednak dwa zdarzenia szybko przerodziły się w poważne naruszenia prawa, skierowane bezpośrednio przeciwko funkcjonariuszom.
Petardy rzucone w policjantów
Do pierwszego incydentu doszło przy ul. 11 Listopada. 21-letni mężczyzna rzucił w stronę policjantów petardy, które eksplodowały w ich bezpośrednim sąsiedztwie. Mundurowi natychmiast zareagowali.
– 21-letni mężczyzna rzucił w kierunku policjantów petardy. Upadły w niedalekiej odległości od funkcjonariuszy. Widząc to zdarzenie, jeden z policjantów podjął pościg za sprawcą i go zatrzymał. W trakcie czynności mężczyzna szarpał się z funkcjonariuszem, stawiając czynny opór – relacjonuje młodsza aspirant Angelika Głąb-Kunysz z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Zatrzymany został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego. Decyzją prokuratora objęto go dozorem policyjnym. To jedno z najpoważniejszych przestępstw przeciwko policjantom, zagrożone karą nawet do 10 lat więzienia.
Wyzwiska zamiast życzeń
Niespokojnie było również przy ul. Kolejowej. Tam interwencja wobec 31-letniej kobiety szybko eskalowała. Zamiast współpracy pojawiła się agresja słowna.
– Podczas interwencji podjętej wobec 31-latki doszło do znieważania interweniującego policjanta. Kobieta została zatrzymana i spędziła noc w policyjnym areszcie – informuje mł. asp. Angelika Głąb-Kunysz.
Kobieta ma usłyszeć zarzut znieważenia funkcjonariusza publicznego, za co grozi grzywna, kara ograniczenia wolności lub do roku pozbawienia wolności.
Sylwester z konsekwencjami
Policyjne podsumowanie sylwestrowej nocy w Chełmie pokazuje, że chwila brawury, agresji czy lekceważenia prawa może szybko zamienić świętowanie w poważne kłopoty. Funkcjonariusze przypominają, że atak lub znieważenie policjanta na służbie traktowane są przez prawo wyjątkowo surowo.
Tym razem obyło się bez ofiar, ale finał dla sprawców będzie daleki od noworocznych życzeń pomyślności.

















Komentarze