Domowa awantura i telewizor na samochodzie
Cała sytuacja miała miejsce we wtorkowe, lutowe popołudnie w Białej Podlaskiej. Na policję zadzwoniła kobieta, która powiedziała, że jeden z sąsiadów wyrzucił telewizor przez okno wprost na parking i znajdujący się tam jej samochód. Okazało się, że uszkodzenia dokonał 40-letni bialczanin. Dlaczego to zrobił?
– W trakcie rozmowy z policjantami przyznał, że powodem jego zachowania była kłótnia z partnerką. Telewizor wyrzucił na balkon, jednak ten niefortunnie odbił się od barierki i wypadł na zewnątrz, uderzając w samochód – mówi nadkomisarz Barbara Salczyńska-Prychla z bialskiej policji.
Mężczyzna powiedział, że nie spodziewał się, że telewizor wypadnie w ten sposób. Teraz grozi mu kara do pięciu lat więzienia. Sprawa, choć absurdalna w swoim przebiegu, pokazuje, że czasami skutki domowej kłótni mogą mieć poważne konsekwencje.
Kreatywność poszukiwanych
Policja z regionu miała w ostatnich miesiącach do czynienia z kilkoma nietypowymi przypadkami ukrywania się przed wymiarem sprawiedliwości:
Schowek na strychu: 45-latek poszukiwany za oszustwa przez sąd na podstawie nakazu, który wymierzył mu ponad 2 lata więzienia, ukrywał się na terenie gminy Kraśnik. Funkcjonariusze, po sprawdzeniu wskazanych miejsc, odnaleźli go w niewielkim schowku na strychu jednego z domów. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do zakładu karnego, gdzie rozpoczął odbywanie wyroku.
Szafa: 18-letni mieszkaniec Lublina rozbił wyświetlacz paczkomatu, powodując straty w wysokości prawie 4000 zł. Policjanci szybko namierzyli go w jego mieszkaniu. Gdy funkcjonariusze pojawili się w drzwiach, młody mężczyzna próbował schować się w szafie, aby uniknąć zatrzymania. Ostatecznie usłyszał zarzut uszkodzenia mienia. Wcześniej był notowany za wprowadzanie do obiegu podrobionych banknotów.
Łóżko: 32-letni pseudokibic, poszukiwany w sprawie śmiertelnego pobicia z 2016 roku, został namierzony w Lublinie. Mężczyzna próbował ukryć się pod materacem w łóżku, licząc na to, że przechytrzy policjantów. – Szybko przekonał się, jak bardzo był w błędzie. Bardzo zaskoczony zatrzymaniem, został wyprowadzony z mieszkania w kajdankach – relacjonuje nadkomisarz Anna Kamola z lubelskiej komendy.
Kradzieże i oszustwa
Zakupy z klejem i kodami: 31-letni mieszkaniec powiatu tomaszowskiego próbował oszukać kasę samoobsługową w sklepie, skanując kody kreskowe z tańszych produktów i naklejając je na droższe towary. Miał przy sobie klej w sztyfcie oraz pudełko po zapałkach, w którym ukrywał kody. Sprawę wykryli tomaszowscy policjanci.
Bukiet na imieniny: 43-latek włamał się do kwiatomatu przy ulicy Dożynkowej w Lublinie i ukradł bukiet, który miał być prezentem dla matki. Powstałe straty wyniosły ponad 2 tys. zł. Policjanci z wydziału „mienia” szybko zidentyfikowali sprawcę, który usłyszał już zarzut kradzieży z włamaniem. Za takie przestępstwo grozi do 10 lat więzienia.
Nietypowe sytuacje z pijanymi kierowcami
Pod komendą: 68-letni mieszkaniec gminy Niedźwiada w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia przyjechał swoim samochodem pod komendę policji w Lubartowie i poprosił funkcjonariuszy o zatrzymanie go. Miał ponad 1,5 promila alkoholu. Jak sam przyznał, podczas jazdy dwukrotnie zjechał z drogi, powodując uszkodzenia samochodu. Mężczyzna został zatrzymany do wytrzeźwienia, jego pojazd zabezpieczono, a prawo jazdy zatrzymano elektronicznie. Grozi mu do 3 lat więzienia, zakaz prowadzenia pojazdów, wysoka grzywna i przepadek auta.
Auto w rzece: 29-letni kierowca w Biłgoraju z niewyjaśnionych przyczyn zjechał z wiaduktu i wpadł do rzeki Biała Łada. Mężczyzna jechał sam, zdołał samodzielnie wydostać się z auta i uciekł z miejsca zdarzenia. Zdradziły go mokre ubrania w domu. Badanie wykazało ponad promil alkoholu we krwi. Sprawę prowadzi biłgorajska policja, a kierowcy grozi odpowiedzialność karna, utrata prawa jazdy i wysoka grzywna.
Wieczór kawalerski z siekierą
Na trzy miesiące do aresztu trafił 28-letni recydywista, który zakłócił prywatny wieczór kawalerski w gminie Jastków. Mężczyzna groził uczestnikom siekierą, podpalił stół, próbował ukraść telefony komórkowe, a policja musiała wezwać kontrterrorystów, aby go obezwładnić.
28-latek usłyszał osiem zarzutów, w tym groźby karalne w warunkach recydywy, kradzież oraz posiadanie i uprawę narkotyków. Grozi mu do 5 lat więzienia.
Rozbój o puszkę piwa
Kryminalni z Lublina zatrzymali 17-latka, który pod koniec listopada w Ogrodzie Saskim dokonał rozboju na siedzącym na ławce mężczyźnie. Sprawca, ubrany w kominiarkę, zagroził pobiciem i zmusił pokrzywdzonego do oddania puszki piwa.
Jak ustalili funkcjonariusze, nastolatek wraz z kolegami świętował 18. urodziny jednego z nich. Podczas biesiady w centrum miasta skończyły im się pieniądze na alkohol. Wówczas w Ogrodzie Saskim jeden z kolegów zauważył nieznajomego mężczyznę z piwem. 17-latek podbiegł do niego w kominiarce i grożąc pobiciem, zażądał puszki piwa.
Pokrzywdzony natychmiast powiadomił policję z 4. komisariatu, a sprawą zajęli się kryminalni z „czwórki” oraz Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Nastolatek został zatrzymany pod koniec tygodnia, usłyszał zarzuty rozboju mniejszej wagi i decyzją prokuratora został objęty dozorem policyjnym.
Łabędź na środku drogi
Nietypowe zgłoszenie postawiło na nogi krasnostawskich policjantów w poświąteczny wieczór. Funkcjonariusze zostali wezwani na jedną z ulic Krasnegostawu, gdzie na środku jezdni stał wystraszony łabędź, stwarzając zagrożenie dla siebie i kierowców.
Na miejscu mundurowi potwierdzili zgłoszenie – ptak był zestresowany, ale nie miał widocznych obrażeń. Policjanci zabezpieczyli miejsce i przewieźli łabędzia w bezpieczne miejsce, po czym został on wypuszczony do naturalnego środowiska.
– Dzięki szybkiej reakcji zgłaszającej oraz sprawnemu działaniu policjantów interwencja zakończyła się szczęśliwie – podkreśla podkomisarz Anna Chuszcza.
Struś na lotnisku
Nietypowa interwencja rozegrała się 20 stycznia w Świdniku. Struś uciekł z posesji w powiecie łęczyńskim i biegał wzdłuż ogrodzenia w pobliżu terminala lotniska, stwarzając zagrożenie dla siebie i innych.
Na miejscu interweniowali policjanci, pracownicy służby ochrony lotniska oraz strażnicy miejscy. Po krótkiej pogoni ptaka udało się bezpiecznie schwytać. W tym samym czasie pojawił się jego właściciel. Mężczyzna oświadczył, że ptak uciekł z jego posesji w pow. Łęczyńskim i dotarł aż tutaj. Policjanci pomogli właścicielowi przetransportować uciekiniera do pojazdu. O locie do ciepłych krajów, może on więc póki co tylko pomarzyć.














Komentarze