Jak podkreśla RDOŚ, zgodnie z obowiązującymi przepisami obowiązek podjęcia interwencji oraz zapewnienia opieki rannemu dzikiemu zwierzęciu spoczywa na gminie lub mieście, na terenie którego zwierzę zostało znalezione.
- Organem zobowiązanym do interwencji i zapewnienia opieki jest urząd gminy lub miasta - przekazał rzecznik.
To właśnie samorząd odpowiada również za organizację transportu rannych zwierząt do ośrodków rehabilitacji. Gminy powinny posiadać stosowne umowy z podmiotami zajmującymi się przewozem i pomocą dzikim zwierzętom.
Co powinien zrobić mieszkaniec?
W przypadku znalezienia rannego dzikiego zwierzęcia najważniejsze jest szybkie powiadomienie odpowiednich służb. RDOŚ wskazuje, że należy skontaktować się z urzędem gminy lub miasta, strażą miejską albo policją.
Służby przypominają jednocześnie o zachowaniu ostrożności. Ranne zwierzę może reagować agresywnie i zachowywać się nieprzewidywalnie z powodu bólu oraz stresu.
Jeżeli zwierzę znajduje się na drodze lub poboczu, należy zabezpieczyć miejsce zdarzenia, na przykład ustawiając trójkąt ostrzegawczy, aby ostrzec innych uczestników ruchu.
Kolizja z dzikim zwierzęciem. Kierowca ma obowiązki
RDOŚ przypomina również, że zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt kierowca, który potrąci dzikie zwierzę, ma obowiązek - w miarę możliwości, udzielić mu pomocy lub zawiadomić odpowiednie służby.
Może to być lekarz weterynarii, policja, straż miejska lub gminna, Straż Leśna czy Państwowa Straż Łowiecka.
Nie ma jednej ustawy regulującej współpracę
Jak zaznacza Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Lublinie, kwestie współpracy pomiędzy samorządami, służbami i ośrodkami rehabilitacji nie są uregulowane jedną, odrębną ustawą. Poszczególne zasady wynikają przede wszystkim z przepisów ustawy o ochronie zwierząt.
W praktyce oznacza to, że sposób organizacji pomocy rannym dzikim zwierzętom może różnić się w zależności od gminy i lokalnych ustaleń.
Gdzie znajdują pomoc ranne zwierzęta na Lubelszczyźnie?
Na terenie Lubelszczyzny działa kilka ośrodków rehabilitacji dzikich zwierząt, które zajmują się pomocą rannym, osłabionym i osieroconym zwierzętom. Placówki specjalizują się zarówno w opiece nad ptakami, jak i ssakami czy gadami.
Pierwsze tego typu miejsce znajduje się w Skrzynicach Drugich w gminie Jabłonna, gdzie działa Stowarzyszenie Leśne Przytulisko, które pomaga m.in. jeżom, łosiom, sarnom, dzikom, nietoperzom, ptakom wodnym i drapieżnym (tel. 600 621 121).
Dwa ośrodki prowadzi także Poleski Park Narodowy - w Załuczu Starym oraz Zawadówce. Trafiają tam gady, ptaki oraz większe ssaki, m.in. wydry, jelenie czy łosie (tel. 82 571 30 71). W Kozubszczyźnie koło Lublina działa natomiast Stowarzyszenie Szansa dla Bociana, specjalizujące się w ratowaniu bocianów białych i czarnych (tel. 798 102 534).
Od kilku miesięcy w samym Lublinie działa Fundacja "Na skraju lasu", która pomaga dzikim ptakom z Lublina i okolic. Wolontariusze ratują przede wszystkim gołębie, ale pod ich opiekę trafiają także inne drobne ptaki wymagające pomocy. Organizacja angażuje się również w edukację dotyczącą ochrony dzikich ptaków oraz właściwego reagowania na przypadki rannych zwierząt (tel. 694 207 727).
Przyjmują podopiecznych całą dobę - potrzebują wsparcia
Organizacje zajmujące się ratowaniem dzikich zwierząt podkreślają, że ich działalność w dużej mierze opiera się na pomocy ludzi dobrej woli czyli darczyńców. Ośrodki rehabilitacji oraz fundacje regularnie potrzebują wsparcia w wykarmieniu swoich podopiecznych, zakupie leków, środków opatrunkowych czy wyposażenia potrzebnego do opieki nad rannymi zwierzętami.
Dlatego warto śledzić media społecznościowe takich organizacji - często publikują tam informacje o aktualnych potrzebach, prowadzonych zbiórkach oraz możliwościach wsparcia. Niejednokrotnie nawet drobna pomoc, przekazanie karmy czy udział w internetowej zbiórce mogą realnie pomóc uratować kolejne dzikie zwierzęta.














Komentarze